Pakiet zmian, które zaproponuje resort finansów, ma liczyć kilkaset pozycji. Mają one dotyczyć wszystkich rodzajów podatków, ale nie będzie w nich mowy o zmianach stawek. Takie propozycje mają się pojawić dopiero w marcu. Ale większe zmiany mają dotyczyć tylko podatku od osób fizycznych. Rozważana jest likwidacja najwyższej, 40-proc. stawki. Próg, rozdzielający obecną pierwszą i drugą stawkę, ma ulec podwyższeniu, co spowoduje, że osoby płacące obecnie 30-proc. podatek, spadną do pierwszej grupy podatkowej. Nie ma jeszcze pewności, czy pozostałe stawki - 19 i 30% - pozostaną niezmienione czy też dojdzie do niewielkich korekt.
Wbrew wcześniejszym zapowiedziom i rządzącego PiS, i premiera Kazimierza Marcinkiewicza, nie ma planów likwidacji podatku od zysków kapitałowych. Nic też nie wiadomo, aby jakieś poprawki do obecnych przepisów znalazły się w sobotnim pakiecie.
A co w nich będzie? Potwierdziły się informacje, że resort będzie chciał zmienić terminy rozliczeń podatkowych. Z informacji Radia ZET wynika, że mali przedsiębiorcy będą wpłacać zaliczki podatkowe raz na kwartał, a nie co miesiąc, jak obecnie. Pojawi się też biała księga interpretacji podatkowych, co wykluczy spotykane obecnie sytuacje, że przepisy dotyczące identycznych spraw podatkowych uzyskują odmienne wykładnie w różnych urzędach skarbowych.
Zmiany szykują się także w VAT. Według Radia ZET, MF zgodzi się, aby firmy kupujące auta osobowe mogły odliczać w całości VAT, zapłacony przy zakupie samochodu. Ale z kolei za użytkowanie takiego wozu pracownik zapłaci podatek dochodowy - tak, jakby dostał go w ramach wypłaty. Z kolei taksówkarze będą mogli odliczyć VAT, zawarty w kupowanym paliwie.
Podatki pochłaniają 34,3% PKB