W ciągu ostatnich sześciu miesięcy indeks branży spożywczej zwiększył wartość o ponad 40%. Tak wysoka półroczna stopa zwrotu nie była notowana od półtora roku. W podobnym tempie rośnie Indeks Cenowy PARKIETU dla całego rynku akcji. Tymczasem praktycznie przez cały 2005 rok sektor spożywczy prezentował się słabo na tle rynku. Teraz indeks Przemysł Spożywczy rośnie w tym samym tempie co ICP, choć siła relatywna pokazująca relację między obydwoma indeksami wciąż znajduje się w długoterminowym trendzie spadkowym.
Wybicie z flagi i rekord
Z analizy trendu wynika, że możemy oczekiwać kontynuacji zwyżki w branży spożywczej. W ostatnich trzech tygodniach na wykresie indeksu została zbudowana formacja flagi, typowa dla silnych trendów. Konsolidacja przebiegała na wysokości zbudowanego na początku maja 2004 roku historycznego maksimum. Zatem wybicie górą, do którego doszło w mijającym tygodniu, ma bardzo istotne znaczenie i może być interpretowane jako silny sygnał kontynuacji zwyżki. Jedna z zasad interpretacji formacji technicznych mówi, że "flaga powiewa w połowie masztu". Na tej podstawie zasięg zwyżki można szacować na 10,2 tys. pkt, czyli 9% powyżej piątkowego zamknięcia.
Z punktu widzenia analizy technicznej najważniejszym czynnikiem zagrożenia dla istniejącej tendencji jest bardzo wysoki wolumen. Jak twierdził Robert Rhea, jeden z prekursorów analizy technicznej, "hossa kończy się okresem wzmożonej aktywności, zaczyna względnie umiarkowanymi transakcjami". Zatem wysokie obroty wskazane są na początku trendu, a nie po dłuższym wzroście. Tymczasem listopad 2005 r., grudzień 2005 r. i styczeń 2006 r. to trzy miesiące, w których przez rynek przewinęło się najwięcej akcji spółek spożywczych w historii.
Mieszanka flagi z wysokim wolumenem sugeruje dużą ostrożność. Gdyby przed zrealizowaniem zasięgu wzrostu wynikającego z formacji wykres spadł poniżej 9045 pkt (dolne ograniczenie flagi), będzie to poważne ostrzeżenie przed załamaniem korzystnego trendu. Na razie jednak nie podlega dyskusji, że mamy do czynienia z rynkiem byka.