Reklama

Zmiany konsultowane z premierem

- Zyta Gilowska, wicepremier i minister finansów, swój program zmian w podatkach konsultowała ze mną - powiedział premier Kazimierz Marcinkiewicz. Tak zareagował na wypowiedzi przedstawicieli Rady Ministrów, którzy skrytykowali program resortu finansów jako "niekonsultowany z rządem".

Publikacja: 15.02.2006 07:14

W sobotę Zyta Gilowska, wicepremier i minister finansów, przedstawiła program zmian w podatkach. Jednak już od poniedziałku członkowie rządu krytykowali te plany. Ludwik Dorn, wicepremier i minister spraw wewnętrznych i administracji, stwierdził, że program nie był konsultowany z rządem. Także przedstawiciele Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej na konferencji prasowej wypowiadali się o planach podatkowych Gilowskiej jako o jednej z propozycji, które trafią pod obrady rządu. Wczoraj rano Roman Giertych, przewodniczący Ligi Polskich Rodzin, stwierdził wręcz, że głównym powodem poniedziałkowego zamieszania związanego z ewentualnym rozwiązaniem parlamentu był właśnie program podatkowy.

Premier Kazimierz Marcinkiewicz wziął częściowo stronę Z. Gilowskiej.

- Propozycje zmian podatkowych były konsultowane ze mną - powiedział wczoraj. - To są ciągle jeszcze propozycje do dyskusji - zastrzegł.

Z jego wypowiedzi wynika, że głównym problemem związanym z propozycjami resortu finansów jest brak informacji o ulgach prorodzinnych.

- Niefortunność wypowiedzi pana premiera Dorna polega na tym, że pan premier Dorn nie usłyszał, że sprawy związane z ulgami na dzieci nie są w tym materiale jeszcze zawarte - powiedział K. Marcinkiewicz.

Reklama
Reklama

Na brak ulgi na dzieci wskazywali też przedstawiciele resortu pracy. Przygotował on własny projekt, zawierający przepisy o ulgach prorodzinnych.

Ale Z. Gilowska nie kryła, że świadomie nie zamieściła ulg prorodzinnych w swoim programie. - Państwa na nie teraz nie stać - stwierdziła. Ale zastrzegła, że ostateczna decyzja w tej sprawie leży w gestii rządu.

PAP

Nie ma pieniędzy na ulgi prorodzinne

- Posłowie zużyli pieniądze, które można by przeznaczyć na ulgi prorodzinne - powiedziała Zyta Gilowska, wicepremier i minister finansów. - Zużyli na tzw. dubeltowe becikowe, wzmocnione zasiłkami socjalnymi dla praktycznie 95% gospodarstw wiejskich. Wobec tego w chwili obecnej nie mam pomysłu, jak sfinansować takie dodatkowe obciążenie - dodała.

Powiedziała, że jest w stanie wyobrazić sobie takie ulgi, ale "nie ma na nie obecnie pieniędzy".

Reklama
Reklama

Zastrzegła jednak, że jeśli rząd zdecyduje się na wprowadzenie ulg na dzieci, trzeba będzie poszukać na nie pieniędzy.

PAP

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama