Produkt krajowy brutto Niemiec nie zmienił się w porównaniu z III kw., kiedy wzrost wyniósł 0,6% - poinformował wczoraj Federalny Urząd Statystyczny w Wiesbaden. Ekonomiści spodziewali się tempa rozwoju na poziomie 0,2%. W gospodarce dwunastu krajów tworzących strefę euro tempo wzrostu było wolniejsze - wyniosło 0,3%, w porównaniu z 0,6% w poprzednich trzech miesiącach. W tym przypadku dane opublikowane przez Eurostat okazały się zgodne z oczekiwaniami analityków. Do spowolnienia wzrostu w tym regionie przyczyniła się niewątpliwie stagnacja w Niemczech, ale nie bez znaczenia były też gorsze wyniki francuskiej gospodarki, która odnotowała zaledwie 0,2-proc. tempo wzrostu.
Rozwój niemieckiej gospodarki został wstrzymany dlatego, że wciąż bliskie rekordowemu bezrobocie i rosnące ceny ropy naftowej osłabiły zaufanie konsumentów. Impulsy wzrostowe generowały jedynie inwestycje, zwłaszcza budowlane, ale to nie wystarczyło, by zrekompensować spadek wydatków, zarówno konsumpcyjnych jak i rządowych. Stagnacja z minionego kwartału przypomina, że niemiecka gospodarka wciąż jest dość słaba.
Początek bieżącego roku przyniósł jednak i tam oznaki ożywienia. Dzięki spadkowi kursu euro o 8,2% w ciągu roku, niemiecki eksport osiągnął rekordowy poziom i tamtejsze spółki część zysków zaczęły inwestować w kraju. Na przykład, E.ON zapowiedział zwiększenie o 29% w najbliższych trzech latach nakładów na budowę elektrowni i linii przesyłowych, by zaspokoić rosnący popyt. Siemens, największe w Europie przedsiębiorstwo przemysłowe, poinformował o większym niż się spodziewano wzroście zamówień.
Zaufanie niemieckich przedsiębiorców wzrosło w styczniu do poziomu najwyższego od pięciu lat. Unijny komisarz do spraw walutowych Joaquin Almunia na wczorajszej konferencji prasowej w Brukseli wyraził "ostrożny optymizm" co do ożywienia w strefie euro i powiedział, że wzrost w Niemczech "umocni się" w 2006 r.
Martin Blessing z zarządu Commerzbanku w niedawnym wywiadzie zwrócił uwagę, że poprawiły się nie tylko nastroje. - Jako bank mamy wgląd w wyniki finansowe wielu małych i średnich spółek. Są one coraz lepsze, co napawa optymizmem - powiedział.