Ostatni raz dwucyfrowy wzrost (o 13%) przypisu składki brutto ING Nationale-Nederlanden Polska Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie zanotowało w 2001 r. Potem przez dwa lata portfel nawet kurczył się. W 2004 r. nastąpiło minimalne odbicie, przy którym ubiegłoroczny wzrost przychodów o 10,7%, do 1,01 mld zł, można nazwać przełomowym.
Inwestycyjna poprawa
- Przypis składki regularnej wzrósł w ub.r. o ok. 3,5% - powiedział wczoraj Marcus van der Ploeg, prezes ING Nationale-Nederlanden Polska TUnŻ. Skąd więc to przyspieszenie? Pomógł nowy produkt - Inwestycyjna Lokata Ubezpieczeniowa, oferowany w ramach pilotażu w oddziałach ING Banku Śląskiego, dzięki której towarzystwo zaksięgowało w listopadzie 63 mln zł składek. Według Jarka Bartkiewicza, dyrektora finansowego i członka zarządu spółki, wzrost przypisu składki to też efekt stabilizacji portfela, która przejawia się spadającą liczbą rezygnacji z kontynuowania umów, a także rosnącą liczbą nowo zawieranych polis. Ale choć przychody zwiększyły się o 10,7%, to zysk netto skoczył o ok. 50%, do 141,2 mln zł. Dlaczego? - To efekt wzrostu przychodów, redukcji kosztów oraz bardzo dobrych wyników inwestycyjnych, które udało się nam osiągnąć dzięki świetnej koniunkturze na warszawskiej giełdzie oraz obniżce stóp procentowych - wyjaśnił J. Bartkiewicz.
Rozwój (nie)organiczny
Jakie plany spółka ma ten rok? - Planujemy, że przypis składki regularnej wzrośnie przynamniej o 4-5%. Dotyczy to naszych podstawowych produktów, jakimi są ubezpieczenia z funduszem inwestycyjnym - ujawnił M. van der Ploeg. Ale wzrost portfela będzie szybszy, bo spółka chce kontynuować sprzedaż Inwestycyjnej Lokaty Ubezpieczeniowej we współpracy z ING Bankiem Śląskim. Także z tym partnerem zamierza rozwijać sprzedaż ubezpieczeń do kredytów hipotecznych, a także prostych produktów ochronnych. Chce również pozyskać do współpracy brokerów i niezależnych pośredników finansowych.