Reklama

Arbitrażyści korzystają z huśtawki nastrojów

W bardzo dobrych nastrojach skończyli giełdowy tydzień posiadacze długich pozycji w kontraktach terminowych na WIG20. W piątek ich kurs wzrósł aż o 121 pkt. Optymizm inwestorów przełożył się na duży wzrost bazy, co wykorzystywali arbitrażyści.

Publikacja: 18.02.2006 07:37

Jeszcze w piątek rano kurs kontraktów na WIG20 był o kilkanaście punktów niższy niż kurs tego indeksu. Utrzymujący się przez całą sesję silny popyt sprawił, że na koniec dnia baza wynosiła już +20 pkt. Tak duża zmienność nastrojów wśród inwestorów czyni dogodne warunki do działań arbitrażystów.

Zysk bez ryzyka

Kilka dni temu, gdy baza była mocno ujemna, arbitrażyści sprzedawali akcje z WIG20 i na to miejsce kupowali kontrakty terminowe. Wczoraj przeprowadzali odwrotne transakcje. Część z nich mogła zamykać wcześniejsze strategie, a część otwierała nowe pozycje. Na rynek systematycznie trafiały koszyki kupna akcji z WIG20 o wartości około 400 tys. zł każdy. Odpowiadały im odwrotne transakcje na rynku terminowym. Taka strategia została przeprowadzona przynajmniej 20 razy. Była uzasadniona, gdyż kurs kontraktów przewyższał notowania WIG20 o 20 pkt, a różnica ta powinna wynosić teraz około 7 pkt. Arbitrażyści zarabiają na tej nadmiernej rozbieżności, ale ich transakcje powinny prowadzić do jej niwelowania. Sęk w tym, że na rynku kontraktów działają głównie inwestorzy indywidualni, którzy widząc koszyki kupna papierów z WIG20, w pośpiechu składają zlecenia kupna, które często jeszcze bardziej rozciągają bazę.

Różnica między kontraktami a WIG20 z każdym dniem powinna maleć, tak by w dniu wygaśnięcia marcowej serii kontraktów (17 marca) zbliżyć się do zera. Jeżeli w nadchodzącym tygodniu nie będziemy obserwować tego procesu, to można oczekiwać kolejnych transakcji arbitrażowych, a tym samym większego popytu na rynku kasowym.

Opłaty dla brokerów

Reklama
Reklama

będą niższe

Z początkiem kwietnia powinien wejść w życie nowy cennik GPW (wcześniej musi zatwierdzić go KPWiG). Zmienione zostaną w nim m.in. opłaty za zawarcie kontraktu terminowego i maksymalna opłata pobierana od opcji. W obu przypadkach obniżka wyniesie 20%. Cena jednego kontraktu (na indeksy, akcje i kursy walut) spadnie z 2,5 zł do 2 zł, czyli o tyle samo, o ile opłata ta została ścięta w 2005 r. (najpierw z 3 zł do 2,7 zł, a później z 2,7 do 2,5 zł). Jest to znacząca obniżka. W jej wyniku wpływy do kasy GPW zmniejszą się o kilka milionów złotych.

Dzięki konsekwentnym obniżkom opłat pobieranych przez GPW i KDPW oraz dzięki rosnącemu kursowi kontraktów na WIG20, do rekordowo niskiego poziomu spadł udział tych opłat w wartości kontraktu (patrz wykres). Wynosi on teraz 0,013%, podczas gdy rok temu kształtował się na poziomie 0,023%. Po kwietniowej obniżce opłaty będzie to tylko 0,009% (zakładając podobną wartość kontraktu jak teraz).

Zmaleje też maksymalna opłata za zawarcie transakcji opcyjnej. Teraz giełda pobiera 0,9% wartości premii, jednak nie mniej niż 0,2 zł i nie więcej niż 1,8 zł. Górny próg zostanie zmniejszony do 1,44 zł.

Co z prowizjami

dla inwestorów

Reklama
Reklama

Czy modyfikację cennika po stronie giełdy odczują inwestorzy? Wszystko zależy od tego, o ile prowizje dla klientów obniżą domy maklerskie. Warto zaznaczyć, że już poprzedni rok przyniósł znaczące modyfikacje cenników brokerów. W ich wyniku internetowe prowizje dla mało aktywnych graczy w kilku biurach zmniejszyły się do 9-11 zł (DI BRE, DM BOŚ, KBC Securities, Millennium DM). Kwietniowe cięcie opłat przez GPW powinno zachęcić kolejne biura maklerskie do zmniejszenia kosztu zawarcia kontraktu dla inwestora. Mariusz Sadłocha, prezes Domu Maklerskiego BZ WBK zapowiada, że wkrótce przeprowadzi analizę tabeli prowizji i po tym podejmie decyzję o ewentualnej obniżce.

Kurs wzrósł najwięcej

od dwóch latW trakcie piątkowej sesji kurs marcowej serii kontraktów na WIG20 wzrósł o 121 pkt (1210 zł). W odniesieniu do wstępnego depozytu zabezpieczającego oznacza to stopę zwrotu na poziomie 60%. O znaczeniu tego ruchu przekonuje także wolumen obrotu, który na wszystkich seriach kontraktów na WIG20 wyniósł 40 570 sztuk. To ósmy najlepszy wynik w historii. Silna zwyżka doprowadziła do opuszczenia górą konsolidacji, która trwała od początku lutego. Wprawdzie piątkowa sesja zakończyła się na wysokości oporu wyznaczanego przez połowę wysokiej czarnej świecy z 13 stycznia, ale wydaje się, że gra na spadek kursu straciła sens. Teraz z większym prawdopodobieństwem można oczekiwać testu szczytu z 25 stycznia (2975 pkt) niż powrotu do czwartkowego dołka (2756 pkt). Długie pozycje powinny być chronione zleceniem stop aktywowanym w okolicy 2820 pkt.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama