Reklama

Wymogi są zbyt wysokie

Propozycja nadzoru idzie za daleko - tak banki oceniły projekt obostrzeń dotyczących walutowych kredytów mieszkaniowych. Opinie bankowców zebrał Związek Banków Polskich. Jutro przedstawiciele sektora bankowego spotkają się z nadzorcami.

Publikacja: 21.02.2006 07:17

Związek Banków Polskich wie już, co banki sądzą o przygotowanym przez nadzór projekcie ograniczenia udzielania kredytów walutowych dla gospodarstw domowych. - Widać, że projekt będzie wymagał modyfikacji, bo w obecnej wersji wprowadza wymogi kapitałowe na poziomie, którego niektóre banki nie będą mogły spełnić - powiedział Mariusz Zygierewicz z ZBP.

Jutro spotkanie

z nadzorem

Związek poprosił 30 banków o opinię na temat projektu Generalnego Inspektoratu Nadzoru Bankowego. Odpowiedziało 16. Połowa stwierdziła, że gdyby zaproponowane przez nadzór przepisy zaczęły obowiązywać, to ich kapitały okazałyby się zbyt niskie. Wówczas banki byłyby zmuszone do niewypłacania dywidendy, zaciągnięcia pożyczki podporządkowanej albo emisji akcji.

Co w propozycji GINB byłoby dla banków najbardziej dotkliwe? Zasada, że jeśli kwota kredytu walutowego przekracza 70% wartości zabezpieczenia, to bank musi wykazać "pod ten kredyt" znacznie wyższy kapitał jako zabezpieczenie, niż jest obecnie. Jak się okazuje, mogłyby to odczuć nawet te banki, które obecnie nie udzielają pożyczek w walutach. W ich bilansach są należności walutowe sprzed kilku lat, które również wchodziłyby w zakres planowanej uchwały Komisji Nadzoru Bankowego.

Reklama
Reklama

Według M. Zygierewicza, bankowcom nie podoba się, że - według GINB - dodatkowe zabezpieczenia dotyczyłyby tylko kredytów walutowych. Nie odnosiłyby się zaś do pożyczek w złotych. - Jest koncepcja, żeby zachować dodatkowy wymóg na zaangażowania walutowe, ale w taki sposób, by miało to uzasadnienie z punktu widzenia zarządzania ryzykiem - powiedział przedstawiciel ZBP. Nie chciał jednak ujawniać szczegółów przed zaplanowanym na jutro spotkaniem z przedstawicielami GINB-u.

Skutki ograniczenia

Zdaniem Artura Szeskiego, analityka sektora bankowego w CDM Pekao, są duże szanse na to, by nadzór przystał na propozycje bankowców. - Nadzorowi nie zależy na tym, żeby wywoływać problemy w sektorze bankowym. Chodzi raczej o to, żeby zniechęcić banki do udzielania kredytów obarczonych większym ryzykiem - ocenił specjalista CDM.

Według niego, należy liczyć się z tym, że jeśli nadzorowi uda się ograniczyć skalę walutowych kredytów mieszkaniowych, to w górę pójdą ceny pożyczek złotówkowych. - W tej chwili te banki, które skupiają się na udzielaniu kredytów w złotych, muszą obniżać marżę, żeby osiągnąć przynajmniej zbliżony poziom atrakcyjności z punktu widzenia klienta. Gdy wszyscy będą pożyczać w złotych, takiej potrzeby już nie będzie - stwierdził.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama