Cały zeszły rok DM BH zakończył wzrostem udziału w obrotach o 1 pkt proc. (do 19,5%) w stosunku do 2004 r. Która grupa inwestorów miała największy udział w tym sukcesie?
Grupą klientów, na której do tej pory DM BH skupiał uwagę, są klienci instytucjonalni, zarówno krajowi, jak i zagraniczni. Co do wzrostu naszego udziału w obrotach o 1 pkt proc., to zaznaczam, że jest to wzrost z bardzo wysokiego poziomu 18,5%, jaki mieliśmy rok wcześniej. Oznacza to, że każdy, nawet najmniejszy wzrost udziału, wymaga dużego wysiłku. Tym bardziej że konkurencja jest bardzo silna.
Wartość obrotów na poziomie 35 mld zł (75% więcej niż w 2004 r.) jest rekordowa w historii Waszego biura. Czy w ślad za tym rekordowe są także wyniki finansowe?
Jestem przekonany, że rok 2005 był rekordowy dla wszystkich domów maklerskich, również i dla nas. Konia z rzędem temu, kto na początku ubiegłego roku przewidywał tak dobry okres. Wyniki finansowe całej branży powinny być bardzo dobre. Niech to będzie jakaś rekompensata za lata chude, kiedy wiele domów maklerskich przynosiło straty. Życzyłbym wszystkim, aby kolejne lata nie były gorsze.
Jakie efekty przynoszą spotkania Waszych analityków z inwestorami zagranicznymi? Czy wpływają na zwiększenie liczby klientów i na większe obroty?