Na początku stycznia rząd przedstawił w Brukseli program konwergencji, pokazujący, jak Polska chce obniżać deficyt budżetowy. Zgodnie z wymogami Unii Europejskiej, nie powinien on przekraczać 3% PKB. Z programu wynika, że o ile w 2005 roku niedobór finansów publicznych był niższy, to jednak za dwa lata znowu przekroczymy poziom 3% PKB. Okazuje się, że te dane spotkały się z nieufnością ze strony Komisji Europejskiej.
- Ma ona do nas pretensje, że za wolno schodzimy z deficytem, a ostatnio wręcz nam w części nie uwierzyła - powiedziała Zyta Gilowska, wicepremier i minister finansów, w Radiu PiN.
Jak powiedziała, resort już zaczął prace nad poprawkami do programu. Jednak już teraz wiadomo, że konieczne będą cięcia wydatków.
- Byłoby idealnie, gdyby się nam udało ograniczyć wydatki budżetu w relacji do PKB o 0,8-1 pkt proc. - powiedziała. To oznaczałoby cięcia rzędu nawet 8-9 mld zł.
Za cięciem wydatków opowiedział się też wczoraj premier Kazimierz Marcinkiewicz.