Reklama

Kredyty walutowe ograniczane łagodniej

Banki przedstawiły nadzorowi własne propozycje dotyczące ograniczenia kredytów walutowych. Banki nie musiałyby szukać dodatkowego kapitału. Ale wypłata dywidendy mogłaby stanąć pod znakiem zapytania.

Publikacja: 23.02.2006 06:56

Bankowcy spotkali się wczoraj w sprawie kredytów walutowych z Wojciechem Kwaśniakiem, generalnym inspektorem nadzoru bankowego. Kwaśniak firmuje projekt uchwały Komisji Nadzoru Bankowego, który dla niektórych banków oznaczałby konieczność emisji akcji.

Przedstawiciele banków przygotowali własną propozycję. - Zgadzamy się z pomysłem, by udzielanie kredytów walutowych wiązało się z dodatkowymi wymogami kapitałowymi. Ale zaproponowaliśmy, żeby zmiany były wprowadzane stopniowo - powiedział Mariusz Zygierewicz ze Związku Banków Polskich.

Jak powiedział nam jeden z obecnych na spotkaniu bankowców, początkowo na walutowe kredyty mieszkaniowe banki musiałyby odkładać dodatkowe 6% wartości należności. Obecnie wymóg jest w przedziale 4-8%. Dzisiaj na każde 100 zł pożyczone na mieszkanie, bank musi mieć od 4 do 8 zł funduszy własnych. Po wejściu w życie przejściowego rozwiązania wymóg rósłby do 10-14 zł.

To rozwiązanie skutkowałoby zmniejszeniem współczynnika wypłacalności tych banków, które są mocno zaangażowane w kredyty walutowe. Ale - w porównaniu z propozycją nadzoru - potrzeby kapitałowe byłyby kilka razy mniejsze. Efekt? Banki nie musiałyby się obawiać tego, że zostaną zmuszone do podwyższenia kapitału. Wystarczające może się okazać np. niewypłacenie dywidendy z ubiegłorocznego zysku albo zmniejszenie zaproponowanej akcjonariuszom kwoty.

Zaproponowane przez bankowców przejściowe rozwiązanie miałoby wejść w życie szybko. Nadzór chciał, by wymogi kapitałowe rosły już od 1 kwietnia. Wersja ostateczna miałaby być opracowana w drugiej połowie roku. I zaczęłaby obowiązywać na przełomie tego i przyszłego roku.

Reklama
Reklama

Bankowcy zgodzili się natomiast na propozycję tzw. rekomendacji nadzoru bankowego, która nakładałaby na banki m.in. obowiązek informowania klientów o wyższym ryzyku kredytów walutowych. A także badania zdolności kredytowej kredytobiorców chcących pożyczyć w walucie nieco ostrzej niż w przypadku kredytu złotowego.

- Na tym spotkaniu nadzór został tylko poinformowany o naszych pomysłach. Ostateczna propozycja na piśmie zostanie skierowana - jak to było planowane - na początku marca - powiedział Mariusz Zygierewicz. - Ale wydaje się, że szef GINB rozumie nasze stanowisko. W każdym razie nie powiedział, że go nie akceptuje - stwierdził prezes jednego z banków.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama