Po tym jak 17 marca kurs marcowej serii kontraktów na WIG20 wzrósł o 121 pkt, pierwsze trzy sesje tego tygodnia przebiegają w zdecydowanie spokojniejszej atmosferze. Presja byków zmalała, co we wtorek pozwoliło nawet na niewielki spadek notowań. Nie zmienia to jednak pozytywnej wymowy silnej zwyżki sprzed kilku sesji. W jej trakcie doszło bowiem do wybicia w górę z kilkusesyjnej konsolidacji, co z większym prawdopodobieństwem każe oczekiwać testu styczniowego szczytu (2975 pkt), niż powrotu do dołka z początku lutego (2757 pkt). Krótkoterminowa formacja flagi, która tworzy się na wykresie minutowym, daje szanse na zwyżkę nawet ponad 3050 pkt. Z jej punktu widzenia kluczowe będzie zachowanie kursu w okolicy 2920 pkt (górna linia tego układu) oraz 22 pkt wyżej (maksimum wtorkowej sesji). Jeżeli bariery te zostaną przełamane, to zwyżka powinna sięgnąć 3080 pkt. Otwierając długie pozycje w oczekiwaniu na realizację optymistycznego scenariusza należy jednak pamiętać o najważniejszym obecnie oporze - 2975 pkt. Od stycznia kontrakty znajdują się w trendzie bocznym i jeżeli byki będą miały problemy z przełamaniem wspomnianej bariery podażowej, to nad rynkiem zawiśnie widmo powrotu do 2750 pkt.
Inwestorzy posiadający długie pozycje powinni je chronić zleceniami sprzedaży z limitem aktywacji (stop-limit). Dobre miejsce na ustalenie poziomu wyjścia z rynku to okolice 2840 pkt. Wsparcie wyznacza tu górne ograniczenie niedawnej konsolidacji oraz średnia z 30 sesji. Po jego przekroczeniu ryzyko powrotu do 2750 pkt będzie duże. Z drugiej strony, niedźwiedzie powinny myśleć o zamykaniu stratnych pozycji, gdy kurs pokona opór tworzony przez szczyt z 25 stycznia (2975 pkt).