Niewypłacalność rzeczywiście ogłasza dziś mniej osób, ale zasadniczym celem reformy miało być położenie kresu lawinie tzw. łatwych bankructw. W ostatnich latach około półtora miliona osób rocznie decydowało się na ogłoszenie niewypłacalności. Jednak według badań przeprowadzonych na 61 tysiącach potencjalnych kandydatów do bankructwa, aż 97% z nich nie jest w stanie spłacać choćby ułamka swoich długów. Odsetek ten nie różni się niczym od danych z 1998 r.

Ankieta przeprowadzona na zlecenie National Association od Consumer Bankruptcy Attorneys (NACBA) wykazała także, że 79% osób rozważających bankructwo zostało zmuszonych do takiej decyzji z przyczyn zupełnie od nich niezależnych, takich jak długotrwała choroba czy utrata pracy.

Ustawa uchwalona po ośmiu latach lobbingu instytucji finansowych przez zdominowany przez republikanów Kongres i podpisana przez prezydenta George'a W. Busha weszła w życie 17 października ubiegłego roku. Zmiany dotyczyły przede wszystkim osób indywidualnych ogłaszających bankructwo na podstawie Rozdziału 7 (Chapter 7) prawa o bankructwie. Osoby z dochodami przekraczającymi określony pułap są obecnie zmuszone do spłacania rachunków medycznych oraz długów na kartach kredytowych na podstawie Rozdziału 13 prawa o bankructwie. Progi są ustalane na podstawie średnich dochodów dla danego stanu. Dłużnicy ogłaszający niewypłacalność muszą skorzystać z obowiązkowego doradztwa finansowego przed wystąpieniem do sądu, a warunkiem ogłoszenia bankructwa przy korzystaniu z Chapter 13 jest opracowanie planu spłacania przynajmniej części zobowiązań finansowych.

Według danych zebranych przez firmę Lundquist Consulting, w styczniu br. bankructwo ogłosiło o 74% mniej osób niż w analogicznym okresie 2005 r. Zdaniem ekspertów, radykalny spadek wynika ze splotu dwóch czynników: po pierwsze, większość osób rozważających ogłoszenie bankructwa zdecydowała się na wystąpienie do sądu jeszcze przed 17 października. Po drugie zaś, ludzie znajdujący się w poważnych kłopotach finansowych nie starają się o ogłoszenie bankructwa, ponieważ są przeświadczeni, że nowe prawo im to uniemożliwia.

Nowy Jork