Reklama

Zarządzanie to złoty interes

Opłaty pobierane za zarządzanie pieniędzmi stają się eliksirem dla domów maklerskich. Przychody z tego źródła w coraz większym stopniu stabilizują wyniki kwartalne. Łagodzą też skutki dużej zmienności przychodów z handlu czy bankowości inwestycyjnej.

Publikacja: 04.03.2006 07:45

I właśnie w tej dziedzinie nastąpiła zmiana na pozycji lidera. Przez lata zajmował ją Morgan Stanley. Ale w ub.r. pozyskał za zarządzanie pieniędzmi 2,91 mld USD i został wyprzedzony przez rywala z Wall Street, spółkę Golman Sachs, której przychody za takie usługi wyniosły 2,96 mld USD. Różnica może i niewielka, ale wydaje się, że bez akwizycji Morgan Stanley nie zdoła odzyskać palmy pierwszeństwa.

Jedną z przyczyn tej detronizacji mogła być ubiegłoroczna rewolucja kadrowa w Morgan Stanley. Prezesem przestał być Philip Purcell, co pociągnęło za sobą odejście z firmy wielu pracowników szczebla kierowniczego. Wartość aktywów powierzonych temu bankowi do zarządzania wzrosła w ub.r. jedynie o 1,7%, do 431 mld USD. Klienci wycofali w tym okresie aż 18,5 mld USD. Aktywa zarządzane przez Goldmana wzrosły w ub.r. o 18%, do 532 mld USD.

Nie pomogły zakupy

Morgan Stanley jest trzecim pod względem wartości aktywów domem maklerskim w Stanach Zjednoczonych. Przed 10 laty za ok. 1,5 mld USD kupił firmę Anderson & Sherrard z Filadelfii i Van Kampen American Capitals z Oakbrook w stanie Illinois. Rok później w ramach fuzji wycenionej na 10,4 mld USD połączył się z Dean Witter, Discover & Co., w wyniku czego powstała największa na Wall Street firma zarządzająca pieniędzmi. Goldman miał wtedy niewielki udział w tym segmencie rynku.

Inwestorzy wycofali netto w ciągu minionych pięciu lat 34,9 mld USD z funduszy powierniczych obligacyjnych i akcyjnych zarządzanych przez Morgana Stanleya. Fundusze akcyjne tej firmy rosły w tym okresie średnio o 3% rocznie, wyprzedzając 0,4-proc. zwyżki indeksu Standard & Poor?s 500. Stałe opłaty wnoszone za zarządzanie aktywami zdecydowały o tym, że marża zysku przed opodatkowaniem w tym dziale Morgana Stanleya wyniosła w ub.r. 35% i była większa niż w dziale bankowości inwestycyjnej, kart kredytowych Discover czy usług maklerskich. W Merrill Lynch, największym amerykańskim domu maklerskim pod względem wartości aktywów, ta marża zysku wyniosła 32%. Goldman Sachs nie publikuje takich danych dla każdego działu osobno.

Reklama
Reklama

We wszystkich amerykańskich firmach tej branży krajowe opłaty za zarządzanie aktywami wzrosły o 9,2% w pierwszych trzech kwartałach ub.r. w porównaniu z takim samym okresem poprzedniego roku. W 2004 r. zwiększyły się aż o 19%, do 13,9 mld USD, co oznaczało zasadniczy zwrot po trzech latach spadków. Dotychczas rekordowy pod tym względem był 2000 r., kiedy firmy pozyskały z tego tytułu 15,9 mld USD.

Zarządzanie aktywami dało w ub.r. 12% łącznych przychodów Goldmana Sachsa. U Morgana Stanleya było to 11%, a Merrill Lynch i Lehman Brothers pozyskały z tego źródła po 7% przychodów.

Europejscy rywale

W Deutsche Banku, największym w Niemczech, przychody działu zarządzania aktywami i majątkiem wzrosły w ub.r. o 6,9%, do 2,5 mld euro (3 mld USD). W minionym kwartale szczególnie dochodowe okazały się inwestycje w nieruchomości i fundusze hedgingowe. Wartość aktywów zarządzanych przez frankfurcką spółkę wzrosła w ub.r. o 3,7%, do 704 mld euro. Największym graczem na tym rynku jest szwajcarski UBS. Na koniec ub.r. bank ten zarządzał aktywami wartymi 2,69 bln franków (2,1 bln USD). Trzeci na świecie zarządzający pieniędzmi bogatych Credit Suisse podwoił w minionym kwartale tempo przyrostu aktywów, co jest wynikiem rozwoju na rosnących rynkach, takich jak azjatycki. Klienci posiadający do zainwestowania ponad 1 mln USD powierzyli temu bankowi 8,6 mld netto franków szwajcarskich, w porównaniu z 3,9 mld franków w takim samym okresie poprzedniego roku. W listopadzie Credit Suisse otworzył biuro w Bombaju. Jest to jego przyczółek w Azji, gdzie liczba milionerów w 2004 r. wzrosła o 8,2%, do 2,3 mln.

Około połowy zarządzanych aktywów Merrill i Morgan Stanley nadal trzymają w akcjach. U Goldmana odsetek ten wynosi 30%. Tzw. alternatywne inwestycje, na przykład w fundusze hedgingowe, to ok. 4% aktywów zarządzanych przez Morgana Stanleya i 21% u Goldmana. Bank ten w coraz większym stopniu koncentruje się na inwestowaniu pieniędzy powierzonych mu przez instytucje i bogatych klientów w fundusze hedgingowe czy też prywatne spółki, które często wymagają wkładów nie mniejszych niż 1 mln USD. Środki będące w dyspozycji funduszy hedgingowych od 2000 r. podwoiły się i wynoszą ponad 1,1 bln USD.

Po pół wieku przerwy

Reklama
Reklama

Obecna przewaga Goldmana w tym segmencie rynku jest tym większą niespodzianką, że firma ta trzymała się z dala od zarządzania aktywami przez ponad pół wieku po bankructwie Goldman Sachs Trading Corp. w wyniku giełdowego krachu z 1929 r. Zresztą niewiele wtedy brakowało, by padł cały bank.

To niechętne nastawienie zaczęło zmieniać się dopiero w 1994 r., kiedy John Corzine (teraz gubernator stanu New Jersey) i Henry Paulson (teraz prezes Goldmana) postanowili kupować wszystkie spółki zajmujące się zarządzaniem, a warte mniej niż 100 mln USD. Dwa lata później kupili CIN Management, firmę zarządzającą funduszem emerytalnym British Coal i spółkę z Florydy Liberty Investment Management.

Rok później Goldman przejął Commodities Corp., firmę z Princeton inwestującą pieniądze klientów w surowce i finansowe instrumenty terminowe. I wreszcie przed trzema laty kupił Ayco Company, przez co jego aktywa powiększyły się o 4 mld USD.

I tak krok po kroku Goldman Sachs osiągnął cel, zajmując pierwsze miejsce na Wall Street pod względem wielkości kwoty otrzymanej od klientów za zarządzanie ich pieniędzmi. Analitycy są przekonani, że ten rodzaj działalności nadal będzie w centrum uwagi wszystkich firm z tej branży. Jest on bowiem najlepszym sposobem przyciągania inwestorów i podnoszenia kursów akcji poprzez zwiększanie przychodów bez angażowania własnych kapitałów.

Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama