Pomorska firma medyczna pożyczyła 1,6 mln zł od zajmującej się finansowaniem i restrukturyzacją zadłużenia spółki Magellan (specjalizuje się w obsłudze sektora służby zdrowia). Oprocentowanie pożyczki wynosi ok. 21%. To ponadtrzykrotnie więcej niż oprocentowanie kredytów dla małych i średnich firm w bankach. Ta grupa przedsiębiorstw może liczyć na kredyt za ok. 6,5%. Duże firmy, do których według klasyfikacji bankowej zalicza się już Swissmed, mogą wynegocjować stawkę nawet o 1-2 punkty procentowe niższą.
Dlaczego tak drogo?
- Teraz banki nie są skłonne udzielić nam kredytów - mówi Roman Walasiński, prezes Swissmedu. - Korzystaliśmy już wcześniej z usług Magellana. Pożyczyliśmy pieniądze na spłatę zobowiązań inwestycyjnych. Wtedy pożyczka została w całości spłacona - podkreśla prezes. Czemu spółka musi pożyczać na tak wysoki procent? - Potrzebujemy pieniędzy na działalność operacyjną, ponieważ m.in. dzięki kontraktowi z Narodowym Funduszem Zdrowia rosną nasze obroty. Ratujemy życie potrzebującym - jednak do czasu rozliczenia z NFZ musimy wyłożyć własne środki na ich leczenie - mówi Walasiński. Kontrakt spółki z NFZ na ten rok wynosi blisko 6,2 mln zł i jest o 20% wyższy od uzyskanego w ubiegłym roku.
Spłata nowej pożyczki ma nastąpić w dwudziestu czterech miesięcznych ratach. Średnie miesięczne koszty odsetek i prowizji wynoszą 28,3 tys. zł. Swissmed ma zacząć spłacać dług od 30 czerwca. Zgodnie z umową spółka może oddać całość lub część pożyczki przed terminem bez dodatkowych obciążeń. - Pożyczka może zostać spłacona przed czasem - uważa prezes. Czy spółce pomoże w tym planowana na koniec marca nowa emisja akcji?
Wkrótce emisja