PiS jeszcze w trakcie kampanii zapowiadał, że nie będzie budował autostrad w tzw. systemie koncesyjnym. Proponował zamiast tego inwestowanie przez państwo. Problem w tym, że Ministerstwo Transportu i Budownictwa odziedziczyło po poprzednim gabinecie wiele rozpoczętych przetargów "koncesyjnych". Dwa z nich (na zarządzanie nowymi odcinkami A-2 i A-4) już zostały rozwiązane. Dwa największe - na budowę i eksploatację fragmentu A-1 od Strykowa (pod Łodzią) do Pyrzowic (pod Katowicami) oraz A-2 między Strykowem a Konotopą (na zachód od Warszawy) czekają na rozstrzygnięcie.
Już szukają finansistów
Niecałe dwa tygodnie temu Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ogłosiła, że poszukuje doradcy ekonomiczno-finansowego dla projektów, w których podmiot prywatny prowadzi inwestycje. Chodzi o prognozy wpływów z opłat. Konsultant może zarobić do 200 tys. zł. W anulowanych wcześniej podobnych przetargach walczyły PricewaterhouseCoopers, Ernst & Young i ABC.
Kiedy poznamy firmy, które zbudują oba fragmenty autostrad? GDDKiA nie chce podać terminu. - Być może uda się wyłonić zwycięzcę pod koniec tego roku - mówi Tadeusz Jastrzębski, zastępca Generalnego Dyrektora GDDKiA.
Kryteria spełnia niemal każdy