Deficyt tylko raz był wyższy - w październiku zeszłego roku wyniósł 67,9 mld USD. W dwóch kolejnych miesiącach nieco spadł, głównie ze względu na obniżkę cen ropy naftowej na światowych rynkach. Teraz deficyt znów ma się zwiększyć. W ostatnich miesiącach nierzadko dane dość wyraźnie odbiegały od prognoz, więc niewykluczone że Departament Handlu w Waszyngtonie poinformuje w czwartek nawet o nowym rekordzie.

Za Atlantykiem ukażą się też dane z rynku pracy. Zdaniem ekonomistów, w lutym przybyło w Stanach 200 tys. nowych etatów. Liczona na podstawie odrębnej ankiety stopa bezrobocia prawdopodobnie pozostała na niezmienionym poziomie 4,7%.

W Europie inwestorzy będą z pewnością śledzić posiedzenie w sprawie polityki monetarnej Banku Anglii. W zeszłym tygodniu stopy podniósł Europejski Bank Centralny (drugi raz w ciągu trzech miesięcy), politykę zacieśnia szwedzki Riksbank, jednak stopy na Wyspach stoją bez zmian od siedmiu miesięcy. Według ekonomistów, jakikolwiek ruch na najbliższym posiedzeniu byłby sporą niespodzianką.