Reklama

Sąd apelacyjny wypowie się ponownie

29 marca warszawski Sąd Apelacyjny trzeci raz zajmie się wyrokiem wiedeńskiego Trybunału Arbitrażowego w sporze o Polską Telefonię Cyfrową. Co zrobi?

Publikacja: 07.03.2006 06:44

4 stycznia Sąd Apelacyjny bezterminowo odroczył rozprawę, podczas której miał zapaść wyrok w sprawie o uznanie orzeczenia Trybunału Arbitrażowego w Wiedniu rozstrzygającego (teoretycznie) spór o 48% udziałów w Polskiej Telefonii Cyfrowej. Sąd okręgowy uznał już to orzeczenie na terenie Polski, ale wyrok jest nieprawomocny. Jak się dowiedzieliśmy, kolejne posiedzenie Sądu Apelacyjnego w tej sprawie ma się odbyć 29 marca. Trudno przewidzieć, co postanowi. Teoretycznie może zarówno uznać wyrok, jak i stwierdzić, że nie nadaje się do uznania, albo odesłać akta z powrotem do sądu pierwszej instancji.

Dowód

Podczas ostatniego posiedzenia sąd odroczył rozprawę, bo wpłynął nowy dowód, w postaci decyzji powszechnego sądu austriackiego, który uchylił istotną część orzeczenia Trybunału. Uchylony zapis mówił, że Elektrim w każdym czasie był właścicielem 48% udziałów PTC.

Sąd określił dowód jako "nowy", ET uznał za "ważny", a Elektrim - za "kolejny w tej samej sprawie". Podkreślał też, że decyzja austriackiego sądu nie jest prawomocna.

Wkrótce potem konglomerat odwołał się od niej. Według prawników, rozpatrywanie apelacji spółki może potrwać nawet 9 miesięcy.

Reklama
Reklama

Kto wygrał

Tocząca się procedura dotyczy uznania orzeczenia wiedeńskiego Trybunału Arbitrażowego z listopada 2004 r. Arbitrzy stwierdzili wówczas, że Elektrim nieskutecznie wniósł udziały PTC do Elektrimu Telekomunikacji, ale jednocześnie stwierdził, że nie ma "jurysdykcji" nad ET (nie może nakazać niczego tej firmie). W efekcie, zamiast zakończyć wieloletnie spory - na nowo je rozniecił.

W ubiegłym tygodniu prawnicy ET poinformowali natomiast, że polski sąd uznał część wyroku Trybunału mówiącą, kto ponosi koszty arbitrażu. Zasądził 200 tys. euro na rzecz ET. Ma je zapłacić Deutsche Telekom. Wojciech Kozłowski z kancelarii Salans dowodził, że skoro tak, to oznacza, że to ET wygrał arbitraż. Elektrim nie skomentował tej opinii.

Skutki sporu dla Ery

Mimo że decyzja polskiego sądu o uznaniu wyroku wiedeńskiego arbitrażu nie jest prawomocna, w lutym ubiegłego roku w Krajowym Rejestrze Sądowym Ery wprowadzono zmiany. Elektrim zastąpił ET, które figurowało w KRS-ie od kilku lat jako właściciel 48% udziałów operatora Ery. Zmieniono też skład rady nadzorczej i zarządu PTC. 15 listopada sąd przywrócił poprzednie zapisy w rejestrze, ale osobom związanym z ET nie udało się ponownie zająć foteli w radzie nadzorczej i zarządzie komórkowego operatora. 26 lutego minął rok rządów wyłonionego wspólnie przez Elektrim i Deutsche Telekom zarządu PTC.

Na przełomie ubiegłego i tego roku Era zaczęła mieć problemy z regulowaniem części płatności, bo z pracy odeszły osoby, posiadające odpowiednie pełnomocnictwa. Z nieoficjalnych informacji wynika, że uiszcza je od tamtej pory Deutsche Telekom. Nie ujawniono, na jakich zasadach właściciel rozliczy się z polską spółką.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama