Wczorajszy debiut praw poboru do papierów serii C Capital Partners wypadł słabo. Kurs odniesienia, wyznaczony na podstawie piątkowego zamknięcia, wynosił 94 zł. Tymczasem pierwszą transakcję zawarto po 70 zł, czyli aż 21% niżej. Na koniec dnia okazało się, że była to najwyższa cena, po jakiej papiery zmieniły właściciela. Posiadacze praw poboru (każde uprawnia do kupna czterech nowych akcji funduszu po cenie emisyjnej 1 zł) masowo pozbywali się instrumentów. Przejściowo kurs praw poboru spadł nawet do 50,1 zł, czyli o ponad 46%. Na zamknięciu płacono za nie 62 zł (34% poniżej kursu odniesienia). Właściciela zmieniło 123 tys. praw poboru, czyli 5,3% wszystkich dopuszczonych do obrotu. Wartość obrotów wyniosła 15 mln zł. Zawarto ponad 1,75 tys. transakcji, co świadczy o tym, że stronami byli drobni inwestorzy.

Sporym zainteresowaniem w poniedziałek (obroty przekroczyły 10 mln zł) cieszyły się także akcje Capital Partners. Kurs zniżkował 13,5%, do 21,2 zł. Wolumen obrotu przekroczył 240 tys. akcji, czyli ponad 10% kapitału. Zapewne część inwestorów korzystała z okazji do arbitrażu i sprzedawała akcje. kupując prawa poboru. Za cenę 62 zł (kurs zamknięcia praw poboru) powiększoną o 4 zł (koszt nabycia czterech nowych akcji serii C) mogą stać się właścicielami czterech papierów CP po średniej cenie 16,5 zł.

- Ani ja, ani moja żona nie uczestniczyliśmy we wczorajszej wymianie akcji i praw poboru - zapewnił Paweł Bala, prezes i razem z żoną główny udziałowiec Capital Partners (kontrolują 53% kapitału). Zapewnił, że zamierza wykorzystać posiadane prawa poboru oraz dodatkowo objąć wszystkie akcje, które nie znajdą nabywców.

Obrót prawami poboru funduszu będzie prowadzony do 14 marca. Zapisy na nowe akcje będą przyjmowane od 13 do 17 marca. Wartość emisji wynosi 9,2 mln zł.