Wczoraj poznańska firma doradcza DGA przedstawiła założenia nowej strategii na lata 2006-2010. W tym roku poniesie koszty restrukturyzacji, która obniży jej wyniki w pierwszym półroczu. I kwartał - podała spółka - przyniesie 0,5 mln zł straty netto.
Restrukturyzacja w toku
Zmiany w DGA już się zaczęły. W lutym wymówienia otrzymało kilkanaście osób z departamentu doradztwa IT. Kolejne redukcje nie będą dotyczyły już konsultantów, tylko zaplecza administracyjnego (tzw. back office). Według zarządu, zatrudnienie w firmie ma spaść z około 210 na koniec 2005 roku do 150-160 osób w grudniu 2006 r. Zarząd liczy, że w ten sposób koszty pracownicze spadną o ok. 500-600 tys. zł. Ponieważ DGA odchodzi od obsługiwania małych, rozproszonych po kraju firm, będzie mniej wydawała na transport i flotę samochodową. Te wydatki spółki mają spaść o 50%, czyli do ok. 300 tys. zł. Oszczędności przyniesie też zamknięcie oddziału w Moskwie. Według Andrzeja Głowackiego, prezesa DGA, w ubiegłym roku pochłonęło 2,7 mln zł.
Jaki plan
Zgodnie z przedstawionym wczoraj planem, DGA docelowo chce być jedną z pięciu największych firm doradczych w kraju pod względem efektywności (zamierza doprowadzić do 100-proc. wzrostu efektywności konsultantów) i przychodów. Będzie się koncentrować na obsłudze dużych firm i marżowych projektach. Chce rozwijać ofertę w segmencie doradztwa finansowego: pomagać firmom w zdobywaniu kredytów, zarządzać projektami i przeprowadzać restrukturyzację. Zamierza też w większym stopniu wspierać swoje usługi, proponując klientom rozwiązania informatyczne. Nie będą to - jak do tej pory - własne systemy DGA, ale specjalizujących się w tym firm.