Odlewnie Polskie podały wczoraj prognozę przychodów na 2006 r. Mają wynieść 116,2 mln zł. To więcej od zeszłorocznych obrotów spółki (103,3 mln zł). Prognozy zysku netto nie podano. W ubiegłym roku wyniósł 5 mln zł, a w 2004 r. - 4,5 mln zł. - Nasze założenia są ostrożne. Możliwe, że w drugim półroczu je podwyższymy - zapowiada Leszek Walczyk, wiceprezes Odlewni Polskich i dyrektor finansowy. Zarząd nie uwzględnił bowiem w swoich szacunkach efektów przeprowadzanych właśnie inwestycji. Za około 30 mln zł spółka chce podwoić moce produkcyjne do 24 tys. ton odlewów rocznie (produkcja krajowa to 800 tys. ton). Na ukończeniu jest pierwszy etap programu - za 16 mln zł wybudowano dwie linie produkcyjne, z których jedna już działa, a druga ruszy pod koniec maja. Kolejny etap - o wartości 10 mln zł - zostanie zrealizowany na przełomie 2006 i 2007 r. - Na dniach roześlemy zaproszenia do składania ofert - zapowiada L. Walczyk. - Większe moce produkcyjne przełożą się na większe przychody, ale niekoniecznie w tym roku - dodaje. Dzięki modernizacji, za 2-3 lata Odlewnie chcą osiągnąć 200 mln zł obrotów rocznie. Większe moce produkcyjne pozwolą firmie przede wszystkim rozszerzyć współpracę z dotychczasowymi partnerami. Koszty inwestycji zostaną częściowo pokryte z funduszy europejskich. Spółka uzyskała już 7,8 mln zł, liczy na kolejne 2,7 mln zł.
Zdaniem L. Walczyka, wyniki spółki w styczniu i lutym br. były dobre. - Wszystko wskazuje na to, że I kwartał wypadnie lepiej niż w zeszłym roku - zdradza wiceprezes. L. Walczyk jest jednocześnie prezesem OP Invest, który kontroluje blisko połowę akcji Odlewni. - Nie planujemy zmiany zangażowania w spółce - zapewnia. Od kilku dni kurs akcji Odlewni zniżkuje. Na wczorajszej sesji, po opublikowaniu prognoz na 2006 r., kurs nie zmienił się i wynosi 5,65 zł.