Reklama

Banki skorzystają na sekurytyzacji

Z Bogusławem Półtorakiem z Katedry Finansów Akademii Ekonomicznej im. Oskara Langego we Wrocławiu, doradcą zarządu firmy P.R.E.S.C.O., rozmawia Bartłomiej Mayer

Publikacja: 13.03.2006 09:01

Sekurytyzacja to - w opinii wielu specjalistów - przyszłość firm windykacyjnych. Jednak aby faktycznie się nią stała, dobrze musi się układać współpraca z bankami. Czy również dla banków sekurytyzacja będzie aż tak opłacalna, jak dla firm zajmujących się wierzytelnościami?

Dla banków, jako instytucji kredytowych, bardzo ważne jest utrzymanie równowagi między rentownością, płynnością a adekwatnością kapitałową. Jednocześnie bankowcy muszą stale dbać o bezpieczeństwo pieniędzy, które powierzyli im klienci. To wszystko powoduje, że muszą wciąż ulepszać sposoby zarządzania aktywami i pasywami. Gdyby za główne kryterium oceny funkcjonowania banków przyjąć minimalizowanie ryzyka (przy pewnej określonej z góry rentowności), może okazać się, że będą one zmuszone pozbywać się części aktywów. W pierwszej kolejności pod młotek pójdą z pewnością zagrożone kredyty, bo to będzie oznaczać uwolnienie rezerw celowych zawiązanych na takie kredyty.

Jak rozumiem, polskie banki powinny być zainteresowane sekurytyzacją. Jednak dotychczas raczej tak nie było. Dlaczego?

Myślę, że wpływ na to miały bardzo dobre wyniki sektora bankowego. W 2004 roku średnia wartość ROE (zwrot na kapitale własnym - przyp. red.) wyniosła 17,6%. Przy takich rezultatach zainteresowanie nowymi sposobami zarządzania ryzykiem bankowym, co dość zrozumiałe, nie było wielkie. Jednak jeśli prześledzi się wyniki w poprzednich latach, można dojść do wniosku, że jest to zjawisko przejściowe.

Czego więc można się spodziewać?

Reklama
Reklama

Pełna implementacja zasad Nowej Umowy Kapitałowej już wkrótce może spowodować, że część kredytów - dotychczas postrzegana jako bardzo dochodowe - może być obciążona dużymi rezerwami. Chodzi o to, że udzielono ich, stosując zbyt liberalne sposoby badania zdolności kredytowej lub zabezpieczono na majątku o zbyt małej wartości.

Szczególne zagrożenia pojawiają się - moim zdaniem - w kategorii kredytów hipotecznych. Liberalne podejście w wycenie nieruchomości może stwarzać zagrożenie, polegające na braku pokrycia zabezpieczeniami dużej części kredytów. W sytuacji kryzysu cen na rynku nieruchomości banki mogą ponieść koszty znacznie wyższego poziomu kredytów trudnych, które nie są efektywnie zabezpieczone. Windykacja takich kredytów nie przyniesie zwrotu pożyczonego kapitału i w efekcie spowoduje straty banków. W polskich warunkach ryzyko rośnie w związku z dużym udziałem w rynku kredytów w walutach obcych. Dodatkowe czynniki to krótkoterminowe pasywa, które - co gorsze - jeszcze się kurczą oraz bardzo wysoki poziom wypłacanych dywidend.

Szansą dla sektora może być właśnie współpraca banków z firmami windykacyjnymi w procesie sekurytyzacji. Najlepszym przykładem jest tutaj współpraca P.R.E.S.C.O. z pierwszym funduszem sekurytyzacyjnym S-Collect PKO/CS TFI.

Jakie korzyści odniosą z niej banki? Jakie będzie zastosowanie sekurytyzacji?

W pierwszej kolejności banki mogą odnosić korzyści podatkowe z sekurytyzacji kredytów zagrożonych i ich sprzedaży na rzecz funduszy sekurytyzacyjnych, tworzonych we współpracy z firmami windykacyjnymi. Jest to sposób na szybką krótkoterminową poprawę efektywności finansowej. W przyszłości natomiast sekurytyzacja może być wymuszona nowymi warunkami oceny działalności bankowej ze strony nadzoru bankowego. Jej zastosowanie będzie więc dużo szersze i bardziej wieloaspektowe - jako instrumentu finansowania działalności, instrumentu zarządzania ryzykiem itp.

Powiedział Pan, że w bankach stosowano nazbyt liberalne sposoby oceny zdolności kredytowej. Ale czy zawsze banki mogą się ustrzec tego typu kłopotów?

Reklama
Reklama

Zarządzanie ryzykiem kredytowym powinno się zaczynać już na etapie badania wniosku kredytowego. Nim zostanie udzielony kredyt, bank powinien mieć możliwość oszacowania prawdopodobieństwa i wielkości ewentualnej straty oraz oceny przesłanek dla ewentualnej odmowy zawarcia umowy kredytowej. W oparciu o te informacje, powinny być dobrane parametry kredytu, m.in.: oprocentowanie oraz zabezpieczenia. Pewien poziom kredytów z różnych względów - np. społecznych, losowych, ekonomicznych czy koniunkturalnych - zawsze będzie obsługiwany nieregularnie.

Pamiętać też należy o tym, że zarządy banków zawsze kusi możliwość dynamicznego zwiększania portfela kredytowego w oparciu o najtańsze depozyty - przede wszystkim a vista. Zwiększanie krótkoterminowej rentowności pogarsza jednak długoterminową strukturę aktywów i pasywów.

Inny czynnik ryzyka to zmiany koniunktury gospodarczej i sytuacji finansowej kredytobiorców. Przyjęty przez banki sposób badania zdolności kredytowej oraz sposób zabezpieczenia kredytu może w pewnym zakresie minimalizować negatywne skutki zmian koniunktury gospodarczej. Bardzo często jednak banki zbyt późno decydują się na zaostrzenie warunków udzielania kredytów. Przynosi to - rzecz jasna - duże straty. Z tego wszystkiego jasno wynika, że można próbować, ale nie sposób zawsze ustrzec się kłopotów.

I znowu w sukurs przychodzi bankom sekurytyzacja. Ale czy zawsze?

Realizowanie sprzedaży wierzytelności trudnych będzie dla banku uzasadnione, jeśli odniesie on wymierne korzyści z sekurytyzacji. Trzeba pamiętać, że transakcje sekurytyzacyjne pociągają za sobą dodatkowe koszty cesji wierzytelności, część marży trafi również do firmy windykacyjnej. Jednak dzięki większej efektywności windykatorów i konstrukcji transakcji można próbować zwiększyć efektywną wartość wierzytelności trudnych. W efekcie bank może osiągnąć kilka ważnych celów:

l poprawić wskaźniki adekwatności kapitałowej i zmniejszyć wymagany kapitał regulacyjny;

Reklama
Reklama

l zmniejszyć znaczenie limitów koncentracji kredytowej i ryzyko płynności;

l upłynnić zamrożony kapitał.

Ponadto outsourcing usług windykacyjnych zmniejsza koszty operacyjne.

Warto jeszcze wymienić natychmiastowe zaliczenie w koszty straty poniesionej przy zbyciu wierzytelności, w wysokości nie większej niż wartość rezerw. Nie bez znaczenia jest też to, że ogranicza się hazard powrotu wierzytelności do bilansu banku.

Na czym polegają korzyści podatkowe, jakie z sekurytyzacji mogą mieć banki?

Reklama
Reklama

Odliczanie w koszty uzyskania przychodu dla celów podatkowych rezerw celowych podlega reglamentacji. Banki zmuszone są - zgodnie z zasadami podatkowymi - udowodnić nieściągalność wierzytelności, co może być dodatkowo jeszcze kwestionowane przez organy skarbowe. Cesja wierzytelności na rzecz spółki celowej w sekurytyzacji nie pozwala, co do zasady, na odliczenie strat na wierzytelnościach w koszty uzyskania przychodów. Sprzedaż na rzecz funduszy sekurytyzacyjnych jest uprzywilejowana z punktu widzenia efektów podatkowych - całość strat może być zaliczona do kosztów uzyskania przychodów. Największe korzyści osiągnie więc bank, sprzedając wierzytelności "stracone", na które ustanowił 100-proc. rezerwę.

Czy jest tu jakieś ryzyko?

Oczywiście, jest ryzyko zmian prawnych korzystnych rozwiązań podatkowych, jednak z punktu widzenia rozwoju całego rynku obrotu wierzytelnościami, w pierwszych transakcjach jest to argument decydujący. Szacowane korzyści z sekurytyzacji trudnych wierzytelności w sektorze bankowym w 2005 roku to około 200 mln zł, ale problem należności zagrożonych to aż ponad 30 mld zł i szybko ta wartość się zwiększa wraz ze wzrostem nowego portfela kredytowego. W przyszłości być może inne korzyści okażą się dla banków atrakcyjne, np. te o charakterze rynkowym lub płynnościowym.

Jakie zatem korzyści mogą mieć z zawierania transakcji sekurytyzacyjnych polskie banki?

Sekurytyzacja organizowana przy współudziale firm windykacyjnych stwarza możliwości krótkoterminowej poprawy jakości portfela aktywów sektora bankowego. Z drugiej strony, pozbywanie się należności zagrożonych przy pomocy funduszy inwestycyjnych pozwala na odniesienie korzyści podatkowych. Outsourcing usług windykacyjnych w powiązaniu z sekurytyzacją daje możliwość transferu i rozpraszania ryzyka kredytowego na rynek kapitałowy. W długim okresie sekurytyzacja może spowodować standaryzowanie i poprawę jakości aktywów finansowych już na etapie tworzenia oferty kredytowej i zawierania umów kredytowych. Firmy windykacyjne ze swoimi doświadczeniami mogą być skutecznymi administratorami puli aktywów. Wraz z potrzebnymi nowymi regulacjami czynniki te mogą przyczynić się do upowszechnienia sekurytyzacji jako sposobu finansowania działalności bankowej.

Reklama
Reklama

Dziękuję za rozmowę.

Krzysztof Matela,

prezes EGB Investments

Pakietami polskich wierzytelności interesują się zagraniczne instytucje, które później skorzystają z usług krajowych firm windykacyjnych. Dzięki temu, że zyskają one bardzo dużych klientów instytucjonalnych, w krótkim czasie przełoży się to na gwałtowny rozwój rynku windykacyjnego.

30% - o tyle może wzrosnąć w tym roku polski rynek windykacji (takie są ostrożne szacunki firmy Kruk)

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama