Jedną z możliwych dróg rozszerzania rynku wierzytelności jest rozwój windykacji jako dziedziny nauczania - twierdzą specjaliści z branży.
- Ponad 15 lat przeobrażeń rynku windykacji, formowania prawa i zasad, które odpowiadałyby potrzebom rynku, sprawia, że jest on obecnie ukształtowany. Zakładamy jednak, że będzie on ulegał dalszej ewolucji. Podstawą do kolejnych zmian będą zasady i trendy wykształcone w ciągu tych kilkunastu lat. Windykacja może stać się dziedziną nauczania i tak pomoże całej branży - uważa Paweł Barański, prezes Biura Informacyjno-Prawnego Akcept SA w Mysłowicach. - Ten trend może mieć bardzo duży wpływ również na strukturę i sprawność funkcjonowania rynku windykacji, gdyż pracownicy naukowi, profesorowie zaczęliby go analizować i - być może - pewne zmiany prawne i funkcjonalne zachodziłyby szybciej - twierdzi.
Zdaniem Szefa Akceptu, kształcenie w kierunku "windykacja" stawia duże wymagania, ponieważ jest to dziedzina interdyscyplinarna. Na nią bowiem składają zagadnienia z obszarów prawa i finansów, ale także psychologii i zarządzania. Różnorodność elementów potrzebnych do zgłębienia tej dyscypliny powoduje, że liczba specjalistów na rynku jest niewystarczająca. W związku z tym jest duży popyt na pracowników w tej dziedzinie.
- A to jest dobry bodziec do wprowadzenia na wyższe uczelnie nowej specjalności studiów. Dzisiaj kierunki kształcenia, które dają najbardziej pożądane na rynku pracy kwalifikacje, cieszą się największym zainteresowaniem studentów - zaznacza Paweł Barański.
Zarządzanie przedsiębiorstwem niesie ze sobą jeszcze jeden poważny problem, o wiele bardziej istotny. To poziom wiedzy wśród kadry zarządzającej i ekonomistów na temat odpowiedniego zarządzania wierzytelnościami.