Reklama

Rosyjski koncern o litewskiej ofercie

Dlaczego litewskie władze nie chcą, aby to Orlen kupił Możejki? Bo, choć polski koncern oferuje najwyższą cenę, stawia też warunki - twierdzi litewska gazeta "Verslo Žinios".

Publikacja: 16.03.2006 06:36

Rząd Litwy gotów jest za pakiet 53,7% akcji Możejek zapłacić rosyjskiemu Jukosowi ok. 1,4 mld USD - napisał litewski dziennik "Lietuvos Rytas". Powołuje się przy tym na nieoficjalne źródło zbliżone do władz w Wilnie. Już w ubiegłym tygodniu litewski rząd zapowiedział, że skorzysta z opcji pierwokupu większościowego pakietu rafinerii. Później miałby go razem z ok. 20% akcji, które już posiada, odsprzedać inwestorowi branżowemu.

Decyzja w najbliższych dniach

Zdaniem gazety, najbardziej realnym pretendentem jest tu kazachski KazMunajGaz. - Na razie nie komentujemy żadnych doniesień w tej sprawie - powiedział PARKIETOWI Gałym Tumabajew, rzecznik spółki Dom Targowyj KazMunajGaz, która reprezentuje kazachski koncern w przetargu na Litwie.

"Decyzja w sprawie nabywcy Możejek będzie ogłoszona w najbliższych dniach" - pisze z kolei inny litewski dziennik "Verslo Žinios". Według gazety, właśnie tą kwestią miało się zajmować wczoraj kierownictwo Jukosu. Źródła zbliżone do rosyjskiego koncernu twierdzą, że litewską ofertę oceniono poważnie, bo nie jest ona gorsza od innych propozycji. To zaś potwierdzałoby tezę pisma "Lietuvos Rytas".

Polacy stawiają warunki?

Reklama
Reklama

Dziennik "Verslo Žinios" wyjaśnia też, dlaczego to Kazachowie, a nie Polacy, którzy oferują wyższą cenę, bliżsi są przejęcia Możejek. Według gazety, polski koncern chce, aby suma 1,5 mld USD, jaką gotowy jest zapłacić za akcje rafinerii, była przez rok zamrożona na specjalnym rachunku bankowym. Jukos mógłby ją wypłacić pod pewnymi warunkami. Pierwszy z nich to zgoda polskiego rządu na zakup Możejek przez Orlen. Drugi to możliwość przeprowadzenia przez płocki koncern własnego audytu w litewskiej rafinerii. W jego wyniku zaproponowana cena miałaby być pomniejszona o wartość inwestycji, jakie trzeba przeprowadzić w Możejkach.

Tymczasem, według "Verslo Žinios" KazMunajGaz bez żadnych warunków wstępnych obiecuje zapłacić 1,4 mld USD. - To kompletna bzdura - powiedział o rewelacjach litewskiego dziennika Dawid Piekarz, rzecznik prasowy Orlenu. - Ten, kto to napisał, z całą pewnością nie widział naszej oferty - dodał. Nie powiedział nam jednak, czy w propozycjach jego firmy znalazły się jakiekolwiek warunki wstępne.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama