Od połowy grudnia notowania spółki oscylowały wokół 3,1 zł. W ostatnich tygodniach inwestorzy niemal zapomnieli o firmie, o czym świadczyły małe obroty. Względnie mało optymistyczne okazały się wyniki finansowe za 2005 r. - zysk netto zmalał o jedną trzecią w porównaniu z 2004 r. Stagnacja notowań mogła zniecierpliwić część graczy, tym bardziej że w tym samym czasie mocno w górę szedł indeks WIRR (w jego skład wchodzi Jago).

Ta "cisza przed burzą" stworzyła jednak dobre warunki do wczorajszego wybicia. Czy będzie ono trwałe? Niewykluczone że nie przyniesie natychmiastowej kontynuacji zwyżki. Na początku lutego i w połowie grudnia podobne szybkie ruchy w górę okazywały się krótkotrwałe. Podobnie jak wczoraj, towarzyszył im wzmożony handel akcjami spółki. Przez kolejne parę tygodni kurs jednak raczej powoli opadał, niż rósł.

Na tle innych dystrybutorów żywności notowanych na GPW, akcje Jago nie przedstawiają się szczególnie atrakcyjnie, przynajmniej jeśli wziąć pod uwagę obecne wartości wskaźników Cena/Zysk. Zbliżony profil działalności mają cztery spółki: Alma Market, Atlanta, Eldorado i Eurocash. Średni C/Z dla nich przekracza 18,3, podczas gdy dla Jago wynosi już ponad 23, czyli o jedną czwartą więcej.