UMP, zrzeszająca 12 największych polskich miast, podsumowała dotychczasowe efekty starań samorządów o pieniądze z Unii Europejskiej. Podpisane już umowy o dotację opiewają na 6,6 mld zł. Niemal 0,8 mld zł warte są projekty zaakceptowane przez instytucje rozdzielające unijne fundusze. Ich podpisanie nastąpi w najbliższym czasie. Jeżeli doliczymy obowiązkowy wkład własny, miasta zainwestują 13,8 mld zł.
Większa część unijnej pomocy (68 proc.) pochodzi z Funduszu Spójności. Nic w tym dziwnego. Pieniądze te trafiają na kapitałochłonne inwestycje w oczyszczalnie ścieków, kanalizację czy ochronę środowiska. Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego finansuje około 26 proc. projektów - głównie na przebudowę ulic i inwestycje w transport lokalny.
UMP obliczyła, że 7,4 mld zł, które mogą trafić do miast, będzie średnio stanowić 11,35 proc. ich dochodów w latach 2004-2006. Najwięcej skorzysta Szczecin. Pieniądze unijne zapewnią tam 37,16 proc. wpływów magistratu. Najmniej - Lublin (3,53 proc.). Stolica woj. zachodniopomorskiego jest także rekordzistą w pozyskaniu funduszy na jednego mieszkańca (2279 zł). Średnia z 12 miast to 1088 zł.
Unia Metropolii Polskich ocenia, że fundusze europejskie zdecydowanie poprawiły możliwości inwestycyjne samorządów. Pieniądze z Brukseli niemal czterokrotnie zwiększą nadwyżkę operacyjną planowaną przez miasta w budżetach na lata 2004-2006.