Na rynek obligacji zaczyna powracać kapitał zagraniczny, co znajduje odzwierciedlenie w notowaniach złotego. Przed przetargiem pięciolatek widoczny był popyt inwestorów zagranicznych na naszą walutę, który sprowadził kurs euro z 3,8980 rano do wsparcia 3,8740. Po danych o wynagrodzeniach kurs ponownie przetestował ten poziom i przełamał go pod koniec sesji, co zbiegło się z dalszymi zakupami obligacji przez inwestorów zagranicznych. Złoty zakończył dzień, testując kolejne wsparcie 3,8650 w relacji do euro.
Czynniki krajowe wciąż znajdują się na drugim planie, a złoty pozostaje pod wpływem tendencji globalnych, które determinują siłę popytu na aktywa na rynkach wschodzących i w naszym regionie. Podczas wczorajszej sesji lekko na wartości zyskały również węgierski forint, a także słowacka korona. Prawdopodobnie taka tendencja utrzyma się jeszcze w najbliższych dniach, co może oznaczać spadek kursu euro nawet w okolice 3,83 zł. Wydaje mi się jednak, że kwestia zaciskania polityki monetarnej w USA, strefie euro oraz Japonii wkrótce ponownie stanie się głównym tematem rynkowym, co nie będzie sprzyjało naszej walucie.