Istotny wpływ na zachowanie inwestorów po obu stronach Atlantyku miały w czwartek dane statystyczne, które wykazały wolniejszy wzrost w lutym cen detalicznych w USA. Świadomość, że inflacja jest pod kontrolą, osłabiła obawy przed dalszymi podwyżkami stóp procentowych przez Zarząd Rezerwy Federalnej. Z innych danych makroekonomicznych pewien niepokój mógł wywołać większy niż oczekiwano wzrost w zeszłym tygodniu liczby nowych bezrobotnych. Poinformowano też jednak, że mniejszy od spodziewanego był w lutym spadek aktywności w amerykańskim budownictwie.
Doniesienia zza oceanu przyhamowały zniżkę notowań na parkietach europejskich. Pozbywano się akcji firm paliwowych, zwłaszcza Totala i BG Group, dla której rekomendację do "gorzej od rynku" obniżył Goldman Sachs. Główną przyczyną wyprzedaży ich walorów był spadek notowań ropy.
W odwrocie znalazły się też notowania giganta ubezpieczeniowego Allianz. Jego zysk w IV kwartale zwiększył się wprawdzie trzykrotnie, ale mimo to był mniejszy niż przewidywano.
Natomiast powodzeniem cieszyły się papiery koncernu hutniczego Corus Group oraz potentata energetycznego Gaz de France. Pierwszy z nich uzyskał lepsze od prognoz wyniki w IV kwartale, a drugi w całym 2005 r. Zdrożały też akcje czołowego operatora telefonii komórkowej Vodafone Group ze względu na możliwość przejęcia jego japońskiej jednostki.
Na Wall Street uwagę zwracał wzrost notowań banku inwestycyjnego Bear Stearns, który osiągnął w minionym kwartale rekordowy zysk. Tymczasem pozytywne oceny zachęciły do inwestowania w walory producentów mikroprocesorów Qualcomm i LSI Logic. Rekomendację dla pierwszego z nich z neutralnej do "kupuj" podniósł Merrill Lynch, a dla drugiego ze "sprzedaj" do "kupuj" Banc of America.