Od grudnia zeszłego roku, kiedy odwołano prezesa Marka Grabarka, rada LOT-u próbuje wybrać nowego prezesa. Tomasz Kopoczyński, p.o. prezesa (oddelegowany z rady nadzorczej), będzie kierował firmą tylko do 19 marca. - Po tym terminie spółce będzie szefować wiceprezes Andrzej Wysocki - mówi rzecznik LOT-u Leszek Chorzewski.
Konkurs na prezesa rozpisano 2 stycznia, jednak nie udało się go rozstrzygnąć. Ani w pierwszym etapie rozmów z kandydatami (w połowie lutego), ani w drugim - zakończonym 2 marca - rada nie wybrała nowego szefa LOT-u. Poszukiwany jest dobry menedżer, ale istotne będzie również doświadczenie w branży. Dotychczasowi kandydaci - Marcin Oblicki (dyrektor biura skarbca LOT-u) i Paweł Dąbkowski (były prezes White Eagle Aviation) nie uzyskali w marcowym głosowaniu liczby pięciu głosów, wymaganej do objęcia stanowiska. Dlatego rada podjęła decyzję o ponownym rozpisaniu konkursu. Tym razem wybrani mają być również trzej członkowie zarządu - do spraw handlowych, finansowo-ekonomicznych i operacyjno-technicznych. Zgłoszenia na te stanowiska przyjmowane były od 3 marca do piątku. Rozmowy z kandydatami prowadzone będą najprawdopodobniej od środy, 22 marca. - Ofert jest bardzo wiele - przyznaje L. Chorzewski. Rzecznik LOT-u nie potrafił określić daty rozstrzygnięcia konkursu. - Trudno powiedzieć, ile czasu zajmie radzie przesłuchanie wszystkich kandydatów.
Zmian w zarządzie LOT-u oczekiwali pracownicy, rozczarowani programem oszczędnościowym i niezadowoleni z dotychczasowej działalności kierownictwa. Jasnym było również, że domagać się tego będzie większościowy akcjonariusz przewoźnika Skarb Państwa.