- Zapraszamy inwestorów do zgłaszania pomysłów, jak można w Polsce ułatwić działalność gospodarczą - mówił w piątek na spotkaniu z Amerykańską Izbą Handlową Adam Żołnowski, od miesiąca nowy szef PAIiIZ. Przedsiębiorcy przypomnieli mu o potrzebie wprowadzenia grup VAT-owskich. Chodzi o przepisy, dzięki którym grupy kapitałowe mogłyby uniknąć opodatkowania wewnętrznych transakcji. Oxford Economic Forecasting i Międzynarodowe Centrum Podatkowo-Inwestycyjne szacują, że ich wprowadzenie spowodowałoby inwestycje (m.in. w sektorze finansowym) i zatrudnienie dodatkowych 10 tys. osób.

- Rząd rozważał tę kwestię. Nie mamy jednak dowodów, że grupy VAT-owskie rzeczywiście zwiększą zatrudnienie. Gdyby jednak znalazło się więcej firm, które zadeklarują inwestycje, wrócimy do dyskusji - twierdził A. Żołnowski. - Zachęcam do współpracy - dodał.

Prezes PAIiIZ przedstawił również przyszły model funkcjonowania Agencji. - Chcę, aby zatrudnione w niej osoby odpowiadały za konkretne sektory i obszary geograficzne - stwierdził. PAIiIZ zamierza współpracować z marszałkami województw przy tworzeniu regionalnych Centrów Obsługi Inwestora. A. Żołnowski zamierza także utworzyć biura Agencji za granicą - w USA, Japonii, Chinach, Korei Południowej, Niemczech, Wielkiej Brytanii i Indiach. - Chcemy, aby w każdym z tych miejsc reprezentowały nas aktywne osoby, które szybko dotrą do potencjalnych inwestorów - tłumaczył. Plany prezesa PAIiIZ zależą jednak od tego, co stanie się z Wydziałami Ekonomiczno-Handlowymi ambasad. Jeden z pomysłów mówi o włączeniu ich do Agencji, co wiąże się z przeniesieniem majątku. - To może potrwać - zastrzegł jednak A. Żołnowski.

Prezes przyznał, że prowadzi negocjacje w sprawie trzech dużych inwestycji w branży elektronicznej. Potwierdził, że chodzi o Della (planuje budowę montowni komputerów pod Łodzią za 120 mln euro) i Sharpa (rozważa budowę fabryki paneli LCD pod Toruniem za około 500 mln euro). - Wiele innych projektów, które prowadzimy, także dotyczą elektroniki - dodał A. Żołnowski.

Szef PAIiIZ zaprzeczył, jakoby zamieszanie polityczne wywołane sporem rządu z prezesem NBP spowodowało spadek zainteresowania zagranicznych inwestorów Polską