Resort przedstawił w piątek dane o swoich dłużnikach. Podatnicy są winni budżetowi aż 17 mld zł. Większość, bo aż 9,5 mld zł, to długi VAT-owskie. Te - w ciągu dziewięciu miesięcy 2005 roku - powiększyły się o 2,2 mld zł. Znacznie mniej, bo 2,9 mld zł, winne są budżetowi osoby fizyczne. Ich długi powiększyły się o 800 mln zł. Budżet nie dostał także 2,6 mld zł z akcyzy oraz 1,2 mld zł z podatku od firm.

Jak wynika z innego zestawienia, większa część tych długów to duże zobowiązania, przekraczające 1 mln zł. Podmiotów, mających takie zaległości, na koniec września 2005 roku było ponad 3,6 tys. Łącznie byli oni winni budżetowi 9,5 mld zł. Jednak ich problemy są znacznie większe, bo od tych zaległości budżet liczy bardzo wysokie odsetki karne. Łącznie z odsetkami państwo powinno dostać ponad 20 mld zł. O tempie przyrostu odsetek może świadczyć fakt, że jeszcze w marcu 2005 roku dłużników mających ponad 1 mln zł zaległości wobec fiskusa było ponad 3,7 tys. Ich dług podstawowy wynosił 8,7 mld zł, a z odsetkami 18,7 mld zł.