Spokojne piątkowe otwarcie na rynku obligacji nie zwiastowało możliwości gwałtownej zmiany nastrojów. Również publikacja danych o produkcji przemysłowej w lutym nie zdołała zaburzyć spokoju rynku, albowiem trochę mocniejszej produkcji przemysłowej (wzrost w skali roku o 10,1% wobec oczekiwanego 9,6%) towarzyszyła niższa, niż oczekiwano, inflacja cen produkcyjnych (0,7% wobec 1%). Dopiero restrykcyjne komentarze członków RPP-Stanisława Nieckarza i Mirosława Pietrewicza, spowodowały gwałtowną wyprzedaż obligacji. Obaj członkowie RPP zgodnie stwierdzili, że przestrzeń do obniżek stóp jest ograniczona, z tą tylko różnicą, że Nieckarz argumentował to możliwymi podwyżkami stóp procentowych w Europie i USA natomiast Pietrewicz - przyśpieszeniem wzrostu gospodarczego. I tak już słabe nastroje pogorszyła gwałtowna wyprzedaż obligacji na rynkach bazowych - w szczególności niemieckich bundów. Na zamknięcie rynku krzywa rentowności była średnio 9-11 punktów bazowych wyżej niż na otwarciu.
Obecne poziomy rentowności wydają się znowu atrakcyjne, z tego powodu poprawa nastrojów powinna nastąpić już na początku następnego tygodnia.