- Jesteśmy zmotywowani, zorganizowani i zdeterminowani jak nigdy dotąd. Wiemy, że musielibyśmy zrobić wezwanie na 100 proc., żeby miało sens i po wyższej cenie. Zastanawiamy się, czy jest to możliwe - mówi Ryszard Wojtkowski, partner w EI. Zaprzecza pojawiającym się spekulacjom, że fundusz zrezygnował ze starań o zakup jeleniogórskiego producenta leków. - Jeżeli podejmiemy decyzję, że nie robimy wezwania, to żeby nie robić zamieszania i nie tworzyć nadmiernych oczekiwań, też to ogłosimy - dodaje.

W ubiegłą środę rozpoczęły się zapisy w wezwaniu litewskiego Sanitasu, ogłoszonym poprzez jego polską spółkę, do sprzedaży wszystkich nie należących do niego 90,01 proc. akcji Jelfy po 93 złote za sztukę. Zapisy potrwają do 6 kwietnia. Swoją propozycją Sanitas doprowadził do fiaska wcześniejszego wezwania funduszu Logis Partners, zarządzanego przez Enterprise Investors. Fundusz proponował o 3 zł mniej i chciał skupić tylko 66 proc. papierów Jelfy. Wcześniej Sanitas negocjował zakup 47,83 proc. akcji spółki z konsorcjum głównych akcjonariuszy spółki - Skarbu Państwa (ma 3,9 proc. akcji), Agencji Rozwoju Przemysłu (27,7 proc.) i Grupy PZU (16,7 proc).

W piątek na zamknięciu walory Jelfy wyceniano na warszawskiej giełdzie na 92,1 zł, tyle samo co dzień wcześniej.

PAP