Reklama

Najpierw urosną potem zadebiutują

Jeszcze w tej dekadzie na warszawskim parkiecie spotkają się wszystkie największe polskie firmy, zajmujące się zarządzaniem należnościami. Wcześniej chcą jednak co najmniej... potroić skalę działalności.

Publikacja: 20.03.2006 07:25

Windykacja czy - jak wolą mówić przedstawiciele tej branży - zarządzanie należnościami, to jedna z najmłodszych i najdynamiczniej rozwijających się dziedzin usług finansowych. W 2003 roku łączna wartość spraw przyjętych do zwindykowania przez firmy działające na naszym rynku wyniosła ok. 4,5 mld zł. Rok później było to już 6,7 mld zł, a w ubiegłym roku suma sięgnęła 9,4 mld zł. Z szacunków firmy Kruk, lidera na polskim rynku windykacji, wynika, że w tym roku osiągniemy kolejny historyczny rekord - ponad 12 mld zł.

Wielcy ciągle za mali

Przedstawiciele branży zgodnie twierdzą jednak, że to wciąż za mało, by myśleć o giełdowych debiutach. Nawet największe firmy są za małe, żeby ściągnąć z rynku naprawdę duży kapitał. - Nawet gdyby taka firmą wyemitowała i sprzedała giełdowym inwestorom akcje stanowiące potem 50% jej kapitału, to uzyska kwotę pozwalającą przeprowadzić... jedną większą transakcję zakupu pakietu wierzytelności - deklaruje Wojciech Andrzejewski, prezes spółki P.R.E.S.C.O. W tej sytuacji, jego zdaniem, polskim firmom windykacyjnym pozostaje na razie korzystać z opcji serwisowania wierzytelności, a nie ich zakupu. - Jesteśmy co prawda pierwszoplanowym graczem na rynku, ale wciąż pozostającym w fazie intensywnego wzrostu. Spółka nie osiągnęła jeszcze satysfakcjonujących rozmiarów - mówi Piotr Krupa, szef Kruka. - W ciągu najbliższych dwóch, trzech lat istotnie zwiększymy wielkość naszego biznesu - dodaje. Wtedy wejście Kruka na giełdę i pozyskanie kapitału o znacznie większej wartości wydaje się dość prawdopodobne.

Po pieniądze i wycenę

- Myślę, że faktycznie znaczące pieniądze będziemy mogli ściągnąć z rynku dopiero wtedy, gdy największe firmy będą trzy, cztery razy większe niż są dzisiaj - deklaruje Krzysztof Matela, prezes EGB Investments i szef Polskiego Związku Windykacji. - Wcześniej czy później wszyscy trafimy na giełdę - przewiduje.

Reklama
Reklama

Jego zdaniem, na stołecznym parkiecie znajdą się: Kruk, stołeczne KCW Ultimo, EGB Investments z Bydgoszczy czy P.R.E.S.C.O. - Myślę jednak, że każda z tych firm czeka, aż na taki krok zdecyduje się któraś z konkurencyjnych spółek - ocenia prezes Matela. - Na giełdę idzie się nie tylko po pieniądze, ale także po wycenę - tłumaczy. Według niego, każda z większych firm woli, żeby rynek wycenił najpierw konkurencję, a nie ją. M.in. to jest jednym z powodów wstrzymywania się polskich windykatorów przed ofertą publiczną.

Zerkają na Książęcą

- To prawda, jeszcze niedawno myśleliśmy o debiucie na warszawskiej giełdzie - przyznaje w rozmowie z PARKIETEM Wojciech Andrzejewski. - Na razie jednak wycofaliśmy się z tego pomysłu. Wolimy poczekać - dodaje.

Okazją do debiutu będzie z pewnością wyjście z firm inwestorów finansowych. W. Kruka trzy lata temu 12 mln USD zainwestowały fundusze Enterprise Investors. Moment rozstania się EI z dolnośląskim windykatorem zbliża się więc wielkimi krokami, choć jak zapewnia prezes Krupa, właściciele nie rozważają jeszcze żadnego scenariusza sprzedaży spółki.

Jednak sam Kruk wydaje się już patrzeć w stronę ul. Książęcej. We wrześniu 2005 roku firma zmieniła formę prawną i przekształciła się w spółkę akcyjną. Jej przedstawiciele dementowali wówczas pojawiające się plotki o rychłym debiucie na stołecznym parkiecie. Konkurencja właśnie w Kruku widzi pierwszego z wielkich, który będzie notował swoje akcje na GPW.

Kurs Intrum Justitia idzie w górę

Reklama
Reklama

Jedną z największych na świecie firm z branży zarządzania wierzytelnościami jest międzynarodowa grupa finansowa Intrum, której główna siedziba znajduje się w Szwecji. Od kilku lat Intrum Justitia działa także w Polsce. Prawie cztery lata temu, w czerwcu 2002 roku, grupa zdecydowała się wprowadzić swoje akcje na szwedzką giełdę Stockholmsbörsen. Zadebiutowała po 50 SEK. Najpierw jej kurs systematycznie spadał, nawet poniżej 30 SEK za papier. Od kilku lat akcje Intrum Justitia jednak drożeją. W styczniu tego roku osiągnęły historyczne maksimum 75 SEK.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama