"Rynki finansowe, wskutek tego, że mamy część fundamentów dobrych - pozostaje, oczywiście, problem finansów publicznych - są dosyć spokojne. Ale z tego nie wynika, że one zawsze będą spokojne" - powiedział Balcerowicz w wywiadzie dla radia Tok FM.
"Ja nie zapowiadam tutaj żadnych nerwowych reakcji, ale ostrzegam, że rynki działają niespodziewanie, a nadto, jeżeli by doszło do tego, że podważane byłyby rzeczywiście podstawowe instytucje, np. powołane komisje śledcze do spraw całokształtu działalności NBP, to wtedy wzrosłoby tzw. ryzyko polityczne dla Polski i musielibyśmy więcej płacić odsetek od zaciąganych nowych długów" - podkreślił szef banku centralnego.
W najbliższą środę rozpocznie się trzydniowe posiedzenie Sejmu, który ma zająć się m.in. innymi dwoma projektami uchwał w sprawie powołania komisji śledczych do spraw bankowości.
Projekt Prawa i Sprawiedliwości (PiS) przewiduje powołanie "komisji śledczej do zbadania prawidłowości i efektywności działania Prezesa Narodowego Banku Polskiego i Komisji Nadzoru Bankowego jako organów nadzoru bankowego oraz Generalnego Inspektoratu Nadzoru Bankowego w latach 1989-2006, a także Zarządu NBP i Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, oraz odpowiedzialności poszczególnych osób w ramach tych podmiotów za obecną strukturę systemu bankowego".
Z kolei Liga Polskich Rodzin (LPR) zgłosiła projekt uchwały "w sprawie powołania Komisji Śledczej do zbadania działań ministrów odpowiedzialnych za decyzje dotyczące prywatyzacji i przejęć w sektorze bankowym oraz działań organów Narodowego Banku Polskiego i Komisji Nadzoru Bankowego w zakresie wydawania zezwoleń na przekształcenia kapitałowe w sektorze bankowym, w latach 1989-2006". (ISB)