- Wcześniej byłem zainteresowany kandydowaniem, ale w trakcie ostatniego tygodnia zmieniłem zdanie. Jest to starannie przemyślana decyzja - powiedział Wiesław Rozłucki.
- Nie oznacza to, że przestraszyłem się konkursu. Gdybym miał kandydować, to nawet wolałbym, aby prezesa giełdy wyłoniono w ten sposób - dodał. Nie chciał jednak powiedzieć, co ostatecznie zdecydowało o tym, że nie będzie się ubiegać o stanowisko szefa GPW.
W. Rozłucki będzie prezesem giełdy jeszcze przez około trzech miesięcy. Zmiana nastąpi dopiero po ZWZA, które zatwierdzi sprawozdanie finansowe za 2005 r. Nowy szef GPW wyłoniony zostanie w drodze konkursu. Do jego przeprowadzenia upoważniona została rada giełdy, która następnie przedstawi nie więcej niż trzech kandydatów nadzwyczajnemu walnemu zgromadzeniu. Odbędzie się ono 8 maja. Później propozycję zmian będzie musiała jeszcze zatwierdzić KPWiG.