- Komisja ma się zająć podejmowanymi decyzjami dotyczącymi łączenia, sprzedaży banków, ale z punktu widzenia nadzoru bankowego. Gdyby miała badać prywatyzacje kilkunastu banków, zajęłoby to wiele lat. Trzeba zbadać podstawowe sprawy, dotyczące nieprawidłowości nadzoru bankowego, i na tym tle bardzo pięknie będziemy widzieć inne rzeczy - stwierdził Gosiewski w radiu TOK FM.
Pomysł powołania komisji śledczej kolejny raz skrytykował wczoraj Sojusz Lewicy Demokratycznej. Marek Wikiński z SLD zapowiedział, że posłowie jego klubu będą głosowali przeciwko, bo w trakcie prac Komisji Ustawodawczej nad projektem uchwały o powołaniu komisji śledczej odrzucono poprawki zgłoszone przez SLD.
Poprawki dotyczyły włączenia do zakresu działalności komisji badania powiązań polityków PiS z Bankiem Ochrony Środowiska, ze spółdzielczymi kasami oszczędnościowo-kredytowymi, a także powiązań polityków LPR z działalnością Wielkopolskiego Banku Rolniczego, który niemal upadł w 2001 r. SLD udało się natomiast przeforsować poprawkę, wyłączającą z prac komisji śledczej okres Polski Ludowej.
Dyskusja na temat "komisji bankowej" miała się odbyć na posiedzeniu Sejmu już po zamknięciu tego wydania PARKIETU. Głosowanie nad powołaniem komisji śledczej może mieć miejsce w piątek.