Zarząd PKP przedstawił senatorom z Komisji Gospodarki Narodowej informację o kondycji finansowej kolei. PKP SA - spółka matka - zadłużona jest na 5,9 mld zł (to głównie kolejowe długi odziedziczone z lat 90.). W tym roku obsługa zadłużenia będzie kosztować 417 mln zł (163 mln zł raty kapitałowej i 254 mln zł odsetek). W efekcie spółka poniesie stratę 222 mln zł.
Drugi poważny problem to długi Przewozów Regionalnych - 2,5 mld zł. Powstałe na skutek niedostatecznego dofinansowania deficytowych przewozów przez samorządy i budżet. W tym roku marszałkowie wyłożą na przewozy 445 mln zł, 50 mln zł więcej niż rok temu. To zbyt mało, by wyprowadzić firmę z zapaści. Spółka planuje w tym roku stratę 236 mln zł. Już teraz PKP PR często nie płaci za prąd. Kolejowe zaległości wobec elektrowni sięgają około 200 mln zł.
Co gorsza, w ubiegłym roku gorzej radziła sobie "lokomotywa" Grupy PKP, towarowy przewoźnik Cargo. Zysk netto spółki wzrósł co prawda do 71 mln zł, z 33 mln zł w 2004 r. Znacząco jednak zmalały przychody (z 6,01 mld zł do 5,49 mld zł) oraz przewozy (ze 156 do 145 mln t). Spółka wyraźnie traci udziały w rynku na rzecz prywatnych przewoźników. Są też inne przyczyny. - Mniejsze były zamówienia i produkcja w hutnictwie, spadły więc przewozy koksu i stali - wyjaśnia prezes PKP Andrzej Wach.
- Kolej nie jest sama w stanie rozwiązać problemu zadłużenia - ostrzega A. Wach. Co na to rząd? Ministerstwo Transportu i Budownictwa w kwietniu ma ukończyć prace nad nową strategią dla PKP. Część rozwiązań konsultowana będzie bezpośrednio z premierem. Plany mówią o częściowym oddłużeniu spółki matki przez budżet (szczegóły nie są ujawniane). MTiB chce także pozyskać środki na spłatę kredytów ze sprzedaży kolejowych nieruchomości. Dodatkowo liczy na odzyskanie nienależnie pobranych przed kilku laty składek przez ZUS (tylko w tym roku może to dać 300 mln zł). Oszczędności ma również przynieść stworzenie grupy kapitałowej.
W przypadku PKP PR resort ma dwie koncepcje. Pierwsza mówi o całkowitym, jednorazowym oddłużeniu spółki, po czym Przewozy Regionalne zostaną podzielone na pięć podmiotów i przekazane samorządom. - Dzięki temu będziemy mogli konkurować po otwarciu rynku dla zagranicznych przewoźników - uważa Mirosław Chaberek, wiceminister ds. kolejnictwa. Druga - o znacznej obniżce stawek dostępu do infrastruktury dla Przewozów, przy jednoczesnym zwiększeniu dotacji do zarządcy torów - Polskich Linii Kolejowych.