Tematami wiosennego szczyt UE tradycyjnie już jest konkurencyjność gospodarek unijnych. Tym razem przywódcy państw unijnych mają rozmawiać także o przyszłości polityki energetycznej. Przyjmą tzw. Zieloną Księgę w sprawie bezpieczeństwa energetycznego. Dokument przewiduje większą współpracę wszystkich krajów UE m.in. w reagowaniu na kryzysy na rynku paliw. Nie zawiera jednak polskich propozycji wzajemnych gwarancji dostaw energii (tzw. Pakt Muszkieterów - "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego).

Nasza delegacja nie będzie jednak naciskała, aby propozycje z Paktu zostały uwzględnione. - Dokument ten spełnił swoją rolę. Dzięki niemu doprowadziliśmy do przyjęcia Zielonej Księgi - stwierdził premier Kazimierz Marcinkiewicz. - Ewolucja i kierunek zmian tam zawarte odpowiadają Polsce - dodał.

Jednym z tematów szczytu będą zapewne także "nacjonalistyczne" zapędy niektórych rządów europejskich. Niedawno Wielka Brytania, Holandia, Irlandia, Szwecja i Dania wystosowały list, w którym skrytykowały wiele krajów za blokowanie połączeń międzynarodowych firm (chodziło m.in. o obronę Endesy przez Hiszpanów czy Gaz de France przez Paryż). Nasz kraj także znalazł się na liście "blokujących". Premier ocenia list inaczej. - Jesteśmy wymienieni w dalszej kolejności po Francji, Hiszpanii, Włoszech - stwierdził.

Niewykluczone jednak, że przywódcy unijni zapytają o zamieszanie związane z fuzją banków Pekao i BPH. Oficjalny program nie przewiduje co prawda specjalnego spotkania delegacji polskiej i włoskiej. Premier, jak i wicepremier i minister finansów Zyta Gilowska mają w planie rozmowę z Jean-Claude Trichetem, szefem Europejskiego Banku Centralnego. Prezes EBC krytykował niedawno politykę rządu polskiego względem NBP.

Bruksela