Z punktu widzenia analizy technicznej sytuacja kursu EUR/PLN jest bardzo interesująca. Z jednej strony mamy formację podwójnego dna, której budowanie zakończyło się w pierwszej dekadzie marca. Jej wysokość wskazuje, że notowania euro powinny przekroczyć 3,95 zł. Z drugiej strony wczoraj wykres odbił się od istotnego oporu na 3,925 zł. Tutaj przebiega 62-proc. zniesienie ostatniej fali spadkowej. Poprzednie wzrostowe korekty na EUR/PLN, zakończone w lipcu i listopadzie 2005 roku, nie przekraczały tej granicy. Zatem pełna realizacja podwójnego dna sugerowałaby, że czeka nas większe, niż się ostatnio przyzwyczailiśmy, osłabienie złotego.

Statystyki zmian kursów walutowych w marcu potwierdzają, że złoty nie jest ostatnio popularny. W odniesieniu do euro krajowy pieniądz stracił 3,2%, do dolara 2,7%. Na 38 walut, które w zestawieniu uwzględnia agencja Bloomberg daje to 31. miejsce. Słabiej od złotego wypadają m.in. węgierski forint, chilijski peso i meksykański peso. Przypadek meksykańskiej waluty jest o tyle interesujący, że jej osłabienie nie przeszkadza bić rekordów tamtejszej giełdzie.