Korekta dotyczy lat finansowych 2004-2005 oraz pierwszych dwóch kwartałów 2006 roku. Z informacji przekazanych przez spółkę z Kansas City wynika, że H&R Block popełnił grzech niedoszacowania podatków stanowych na około 32 milionów dolarów.
Zmienią się także wyniki finansowe firmy. Zysk za 2005 rok będzie niższy o około 7 centów na akcję, a za 2004 rok - o 2 centy. H&R Block obniżył też prognozę na rok bieżący. Zarobki spółki mają się zmieścić w granicach 1,65-1,85 USD na akcję. To znacznie poniżej poprzednich szacunków, które wynosiły 1,90-2,15 USD. - Winę ponosi dużo słabszy od oczekiwań początek sezonu podatkowego i nie wiadomo, czy do końca roku rozliczeniowego (koniec kwietnia) uda się odrobić straty - uważa Mark Ernst, dyrektor generalny H&R Block.
To jednak nie wszystkie kłopoty, z jakimi H&R Block musiał się uporać w ostatnim czasie. W zakończonym 31 stycznia trzecim kwartale rozliczeniowym, spółka musiała odpisać od zysku 31,7 miliona USD (10 centów na akcję) z powodu odszkodowań wypłaconych klientom, którzy oskarżyli firmę o lichwiarstwo. Wysokość rekompensat ustalono w wyniku ugody pozasądowej, która zakończyła cztery procesy wytoczone z powództwa cywilnego. Adwokaci zakwestionowali procedury wypłacania przez H&R Block refund anticipation loans, czyli zaliczek na poczet oczekiwanych zwrotów podatkowych. Zaliczki te są w rzeczywistości kosztowną pożyczką, której roczna stopa może wahać się w granicach 40-700 procent - twierdzą organizacje konsumenckie. Odszkodowania objęły 8 milionów klientów, ale przeciwko H&R Block toczy się jeszcze postępowanie prokuratorskie w Kalifornii. Firma promowała bowiem refund anticipation loans jako szybkie zwroty podatkowe, a nie jako pożyczki, co jest sprzeczne z prawem.
Nowy Jork