Według przedstawionego w piątek planu rozwoju gospodarczego na lata 2007-2009, głównym problemem Rosji jest przewidywany spadek dynamiki wzrostu gospodarczego. - Rosja musi się uniezależnić od wydobycia ropy naftowej i poprawić efektywność gospodarki - stwierdził premier. Plany są ambitne, ponieważ produkcja ropy naftowej i gazu stanowi prawie 1/3 rosyjskiej gospodarki. Kraj jest największym eksporterem i drugim na świecie po Arabii Saudyjskiej producentem ropy.

W zeszłym roku bezpośrednie inwestycje zagraniczne w Rosji wzrosły o 39 proc., do 13 mld USD. Ponadto w 2005 r. rosyjskie firmy sprzedały w ofertach pierwotnych akcje o wartości 6,1 mld USD. Na samej giełdzie w Londynie zaoferowano akcje o wartości 4,3 mld USD. Według premiera, to mało. - Kolejne firmy powinny sprzedawać akcje w ofertach publicznych - stwierdził minister gospodarki German Gref. Pozwoli to uzyskać zasoby niezbędne do inwestycji i uniezależni rosyjską gospodarkę od sprzedaży ropy i gazu. Sam Rosnieft może zaoferować w tym roku akcje o wartości 20 mld USD.

W 2005 r. dynamika wzrostu rosyjskiej gospodarki spadła do 6,4 proc., w porównaniu z 7,2 proc. rok wcześniej. Inwestorów zagranicznych zniechęciły posunięcia prezydenta Putina dotyczące praw akcjonariuszy oraz nacjonalizacja części aktywów Jukosu. Nowy plan rozwoju ma zapewnić wzrost gospodarczy na poziomie 5,7 proc. w 2007 roku, 5,8 proc. w 2008 r. i 6 proc. w 2009 r.

Bloomberg