Reklama

Model socjalny preferowany przez Unię

Elastyczny rynek pracy czy bezpieczeństwo socjalne? Wydaje się, że na zakończonym w piątek szczycie Unii Europejskiej przywódcy wybrali drugą opcję. Czy Polskę stać będzie na nią?

Publikacja: 27.03.2006 09:43

Zakończony w piątek szczyt UE przynieść miał odpowiedź na pytanie: jak zwiększyć konkurencyjność gospodarek unijnych i doprowadzić do wzrostu zatrudnienia (w Unii pracuje teraz 63,3 proc. osób w wieku produkcyjnym). Ministrowie finansów państw członkowskich rozmawiali m.in. o wpływie systemów podatkowych na rynek pracy. - Odbyliśmy pasjonującą dyskusję, jak pogodzić dwa cele: bezpieczeństwo i elastyczność zatrudnienia - tłumaczyła wicepremier i minister finansów Zyta Gilowska. - Starannie przeanalizowaliśmy dwa modele: duński i słowacki - dodała.

Marzenie każdego

eurobiurokraty

Od kilku lat urzędnicy unijni dyskutują o tzw. modelu "flexicurity" (połączenie angielskich słów "flexibility" i "security" - czyli elastyczność i bezpieczeństwo). Marzą o sytuacji, w której ochrona miejsc pracy będzie szła w parze z rozwojem gospodarczym i nie zwiększy obciążeń budżetowych.

W dyskusjach coraz częściej wskazywana jest Dania. To kraj z jednym z największych obciążeń podatkiem PIT (najwyższa stawka to 53,86 proc.). Mimo to bezrobocie jest tam bardzo niskie - 4,9 proc. To efekt elastycznego prawa pracy. Na łatwo zwalnianych czekają jednakże hojne zasiłki dla bezrobotnych. Druga "skrajność" to Słowacja, dzięki niskiej stawce PIT i CIT (19 proc.) powoli zmniejsza wielkość bezrobocia (w 2005 r. wyniosło 16,4 proc.). - Niewiele jednak krajów zgodzi się na tak radykalne obcięcie kosztów funkcjonowania państwa - komentowali unijni dyplomaci.

Reklama
Reklama

Ręczne sterowanie

Rzeczywiście - w konkluzjach po szczycie znalazły się zapisy o głębszej interwencji państw w rynek pracy. Przywódcy unijni postulują m.in. szybkie powołanie Europejskiego Funduszu Dostosowania do Zmian Globalizacyjnych. Wspierać będzie zagrożone globalną konkurencją sektory. Obiecano także stworzenie 2 mln nowych miejsc pracy rocznie. - Koniunktura ekonomiczna jest na tyle dobra, że jesteśmy w stanie to zrobić - stwierdził kanclerz Austrii, Wolfgang Schüssel. Na dodatek wszystkie kraje - w tym i Polska - zobowiązały się do tego, by każdy absolwent po 6 miesiącach znajdował pracę, staż albo miał chociaż szansę na szkolenie. Tyle że osoby do 25. roku życia stanowią u nas 38,8 proc. ogólnej liczby nowo zarejestrowanych bezrobotnych. Jak zatem wypełnić zobowiązanie - nie wiadomo.

Poszerzenia rynków

i tak nie będzie

Jednocześnie Rada Europejska nie zgodziła się na pełne otwarcie unijnego rynku usług. "Musi on być w pełni funkcjonalny, z jednoczesnym zachowaniem europejskiego modelu socjalnego" - czytamy w konkluzjach. Oznacza to, że przywódcy zgadzają się na liberalizację "z wyjątkami", proponowaną przez Parlament Europejski. Ekspansja polskich firm usługowych może być więc tym samym ograniczana przez wewnętrzne przepisy różnych krajów. Postawę Rady skrytykowała już Polska Konfederacja Przedsiębiorców Prywatnych "Lewiatan".

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama