Rosyjskie służby specjalne zaproponowały poprawki do ustawy o ograniczeniu dostępu zagranicznych inwestorów do strategicznych sektorów gospodarki, nad którą pracuje Duma. Dokument jest przygotowywany już od ponad roku i ma dotyczyć 39 sektorów uznanych za strategiczne. Są to m.in. produkcja i transport energii i surowców, przemysł zbrojeniowy i telekomunikacja.

FSB domaga się większej kontroli i ograniczeń w szczególnie ważnych sektorach, m.in. telekomunikacji i elektroenergetyce. Proponuje się wprowadzenie pozwoleń na zakup udziałów firm działających w tych gałęziach. Podania miałyby być rozpatrywane właśnie przez służby specjalne. Ponadto udział kapitału zagranicznego w przedsiębiorstwach z listy nie mógłby przekroczyć 50 proc. Według koncepcji FSB, państwo ma zachować niemal absolutną kontrolę nad najważniejszymi firmami. Na przykład państwowe udziały w przedsiębiorstwach należących do energetycznego giganta RAO JES wahałyby się od 75 do nawet 100 proc. Swoją inicjatywę FSB tłumaczy kwestią bezpieczeństwa narodowego. Są jednak poważne wątpliwości odnośnie do proponowanych rozwiązań. Według analityków rynku, sektor telekomunikacyjny już jest kontrolowany przez zagraniczny kapitał, a ewentualne ograniczenia mogłyby poważnie zakłócić jego rozwój. Nie jest też jasne, co stanie się z firmami, które są już w zagranicznych rękach. Co więcej, propozycje FSB odwlekają uchwalenie samej ustawy, powiększając tym samym niepewność na rynku i zniechęcając zagranicznych inwestorów.

"Wiedomosti"