W poniedziałek minął ustalony przez zarząd Stoczni Gdynia termin składania wstępnych ofert na zakup Stoczni Gdańskiej. Do kupienia jest co najmniej 51 proc. jej akcji, których wartość szacuje się na ok. 50 mln zł. Zainteresowanie zakupem pakietu wyrażało kilka podmiotów, między innymi norweski koncern stoczniowy Aker. Nie wiadomo, czy jest on wśród podmiotów, które we wspomnianym terminie złożyły ofertę. Wiadomo jednak, że oferenci są. - Ze względu na dobro przyszłych negocjacji, nie mogę powiedzieć, jakie to firmy oraz ile ich jest - mówi Krzysztof Grabowski, rzecznik Stoczni Gdynia.
Na razie swojej oferty nie zgłosił Koncern Energetyczny Energa. W opublikowanym wczoraj lakonicznym komunikacie zarząd Energii poinformował, że w zaproponowanym przez Stocznię Gdynia terminie nie złożył oferty na zakup akcji spółki z Gdańska. - Nic więcej na razie powiedzieć nie mogę. Podkreślam jednak, że w komunikacie świadomie mówimy o terminie, jaki zaproponowała Stocznia Gdynia - powiedziała nam Alina Geniusz, rzecznik Energi.
Wcześniej zarząd Energi kilkakrotnie deklarował, że jest zainteresowany Stocznią Gdańską.
Fakt, że do tej pory Energa nie złożyła oferty, nie przekreśla szans na inwestycję koncernu w stocznię. Jak podkreśla K. Grabowski, terminy zaproponowane przez Stocznię Gdynia nie są sztywne i jeżeli kolejny podmiot zechce złożyć swoją ofertę w ciągu najbliższych dni, to taką możliwość dostanie. - Ważny jest termin składania wiążących ofert, który mija pod koniec kwietnia - mówi przedstawiciel gdyńskiej stoczni. Natomiast zarząd Energi wnioskował do Ministerstwa Skarbu Państwa o zwołanie nadzwyczajnego zgromadzenia akcjonariuszy, na którym resort skarbu miałby zgodzić się na transakcję. Nie wiadomo, czy walne się odbyło. Energa jest jednoosobową spółka Skarbu Państwa. Zgromadzenia odbywają się w centrali ministerstwa, a spółka otrzymuje tylko informacje o decyzji. Zarząd Energi do tej pory nic nie dostał. Również biuro prasowe ministerstwa nie potrafiło wczoraj powiedzieć, czy walne się odbyło. Skądinąd wiadomo, że resort skarbu może się wahać z wydaniem zgody na tę transakcję ze względu na możliwość uznania jej za niedozwoloną pomoc publiczną. O takim ryzyku wspominali przedstawiciele rządu, posłowie i prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Po co Enerdze stocznia?