Reklama

80 mld zł na koniec roku?

Fundusze inwestycyjne zostały docenione jako jedna z najefektywniejszych metod inwestowania. Tylko od początku 2006 roku polskie fundusze inwestycyjne zanotowały wzrost o ponad 8 mld zł. Ich aktywa wynoszą teraz ok. 69,5 mld zł (dane Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami). Kapitał płynie do funduszy szerokim strumieniem i wszystko wskazuje na to, że ta tendencja będzie się nadal utrzymywać. Zarządzający funduszami założyli, że na koniec 2006 r. osiągną 80 mld zł aktywów.

Publikacja: 29.03.2006 09:17

Jeśli utrzyma się aktualne tempo wzrostu, założenie to może okazać się zbyt skromne.

Także w pozostałych krajach Europy fundusze inwestycyjne są bardzo popularne. W ubiegłym roku europejskie towarzystwa zanotowały wzrost aktywów o 22,8 proc. czyli do ok. 6,5 biliona euro, o czym poinformowała EFAMA - Europejskie Stowarzyszenie Funduszy Inwestycyjnych. Polski rynek był (obok słowackiego) najszybciej rosnącym, jednak biorąc pod uwagę ogólną wysokość aktywów, Polacy wciąż inwestują mniej niż sąsiedzi. Dzisiaj na jednego Polaka przypada ok. 1800 zł aktywów w funduszach czyli ok. 420 euro. Czesi są od nas zasobniejsi średnio o 40 euro, Węgrzy o 280 euro, a przeciętny obywatel kraju Europy Zachodniej zgromadził w funduszach od kilku do kilkunastu tysięcy euro.

Fundusz lepszy od lokaty

Pieniądze płyną do funduszy inwestycyjnych najprawdopodobniej z depozytów bankowych, których popularność systematycznie spada. Ta tendencja będzie się utrzymywać ze względu na niskie stopy procentowe lokat bankowych oraz możliwość dużego zysku w funduszach inwestycyjnych.

Tradycyjne lokaty bankowe są nadal najbardziej popularną formą inwestowania wolnych środków finansowych w Polsce. Zainteresowanie taką formą oszczędzania jest jednak coraz mniejsze. Główną przyczyną tego zjawiska są systematycznie malejące oprocentowania lokat bankowych, które mogą w końcu zbliżyć się do poziomu inflacji, tak jak w pozostałych krajach UE. Nikogo nie dziwi zatem ogólny wzrost apetytu inwestorów na większe zyski, który przejawia się w rekordowej popularności funduszy akcyjnych i mieszanych. Wyniki (spektakularne!) tych funduszy w 2005 r. wypadają nieporównywalnie lepiej niż oprocentowanie lokat bankowych.

Reklama
Reklama

Poprawa nastrojów idzie w parze z coraz bardziej optymistycznymi oczekiwaniami co do dalszego rozwoju sytuacji gospodarczej, w tym również rynku funduszy. Pozwala to na formułowanie coraz śmielszych prognoz finansowych na kolejne lata.

Dopóki na giełdzie trwa hossa, największym zainteresowaniem będą cieszyć się nadal fundusze hybrydowe i akcyjne. W drugim półroczu akcent powinien zostać przesunięty w kierunku funduszy mniej uzależnionych od koniunktury gospodarczej, czyli funduszy inwestujących w obligacje (zwłaszcza denominowane w zagranicznych walutach). Trzeba wziąć pod uwagę, że ubiegły rok był dla warszawskiej giełdy wyjątkowo owocny (na 35 debiutów). W tym roku nie szykuje się żadna większa prywatyzacja, co sugeruje przesunięcie zainteresowania inwestorów w stronę obligacji.

Jeśli chodzi o motywy wyboru poszczególnych funduszy, zmienia się waga czynników, które wpływają na podejmowanie decyzji. Zysk nie jest jedyną zmienną, którą inwestorzy biorą pod uwagę. Coraz mniejsze znaczenie ma sama stopa zwrotu, która jest najmniej stabilnym czynnikiem zysków. Inwestorzy interesują się teraz również wynikami danego funduszu w okresie wielu miesięcy oraz ryzykiem, jakie przy inwestycjach podejmowali zarządzający nim specjaliści. Coraz istotniejsze staje się także polecenie znajomej osoby.

Wyniki badań satysfakcji klientów wyraźnie wskazują, że w porównaniu z latami poprzednimi uczestnicy funduszy coraz częściej biorą pod uwagę nie tylko aktualne zyski funduszy, ale również rekomendacje specjalistów. Daje to podstawy do wniosków o rosnącej świadomości ekonomicznej polskiego społeczeństwa, skłaniającej do perspektywicznego spojrzenia na własny kapitał i zwrócenia uwagi na inwestycje w stabilne podmioty.Prognoza dla funduszy

Ubiegły rok okazał się bardzo korzystny dla inwestorów lokujących kapitał w fundusze inwestycyjne. Zmiany na rynku i szereg czynników ekonomicznych wskazują, że ten rok będzie równie interesujący - tak dla TFI, jak i dla inwestorów.

Napływ potężnych zasobów gotówki do krajowych i globalnych funduszy inwestycyjnych przyczynił się do przyspieszenia długoterminowego trendu wzrostowego na warszawskiej giełdzie od połowy 2005 r. Utrzymująca się koniunktura gospodarcza oraz stosunkowo wysokie i stabilne tempo wzrostu gospodarczego powinny spowodować jeszcze lepsze wyniki spółek notowanych na GPW.

Reklama
Reklama

Wzrostowi aktywów towarzyszyć będzie rozwój produktów. Już teraz TFI wprowadzają coraz to nowsze rodzaje funduszy. Zarządzają też funduszami inwestującymi w regionie Europy Środkowowschodniej. Ze względu na aktywność funduszy parasolowych - hedgingowych, sekurytyzacyjnych oraz funduszy funduszy, które pojawiły się w ubiegłym roku, zapowiada się bardzo dynamiczny rozwój rynku. Nowe podmioty oraz obecność zagranicznych funduszy przyczynią się do wzrostu konkurencyjności i większej aktywności krajowych funduszy.

Autorka jest prezesem SEB TFI

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama