Emax nie ujawnia nazwy kontrahenta. - To instytucja ze ścisłej czołówki rankingu - powiedział Piotr Kardach, prezes spółki. W ramach umowy ramowej, którą podpisano na dwa lata, Emax dostarczy i zainstaluje oraz zadba o późniejszy serwis, rozwiązania automatyki bankowej. - Będą to m.in. dyspensery bankowe, czyli urządzenia do wydawania gotówki - tłumaczył P. Kardach.
Przychody z realizacji zlecenia będą spływały równomiernie przez cały okres obowiązywania umowy. Emax nie wyklucza, że mogą być większe, niż kwota podana w komunikacie. Jeśli tak się stanie, spółka poinformuje o tym. Ostateczna suma będzie zależeć od liczby oddziałów banku, w których Emax będzie instalował urządzenia.
Kontrakt znacząco poprawia pozycję poznańskiego integratora wśród klientów z sektora bankowo-finansowego. Do tej pory, w tym segmencie, spółka znana była z dostarczania urządzeń automatyki bankowej dla banków, ale były to mniejsze umowy. Sprzedawała też niszowe, własne rozwiązania m.in. do rozliczania masowych płatności. W 2005 r. przychody z tego sektora stanowiły ok. 11 proc. wpływów i wyniosły 40,4 mln zł. W tym roku będą znacząco większe. - Naszym celem jest wzrost sprzedaży w tym segmencie w tempie większym, niż rosnąć będzie cała spółka - zapowiedział prezes. Emax deklaruje, że w kilkuletnim horyzoncie chce zwiększać średniorocznie przychody o ok. 20 proc. - W segmencie finansowym wskaźnik ten będzie znacząco większy - oświadczył P. Kardach. Nie chciał przedstawić dokładniejszych prognoz. - Przez znaczący wzrost rozumiem co najmniej 30-proc. dynamikę - podsumował. To oznacza, że Emax liczy, że w 2006 r. sprzedaż do sektora finansowego przekroczy 50 mln zł.