- Firma w najbliższych dniach złoży prospekt w KPWiG. Jeśli wszystko będzie w porządku, oferta może ruszyć w czerwcu - mówi Jacek Woźniak, partner w Enterprise Investors. EI zarządza funduszem private equity, który ma 32 proc. akcji Sfinksa. Możliwe, że sprzeda posiadany pakiet podczas oferty publicznej. - To jest już czwarty rok inwestycji. Planujemy wyjście "w całości", ale to, czy w ogóle sprzedamy jakieś akcje, uzależniamy od ceny - mówi J. Woźniak. Fundusz zainwestował 4,5 mln USD w 38-proc. pakiet Sfinksa. Obniżył już zaangażowanie do 32 proc.

Akcjonariusze uchwalili nową emisję. Zgodnie z projektami uchwał, Sfinks chciał wyemitować od 400 tys. do 500 tys. nowych akcji (obecnie kapitał dzieli się na 8,8 mln walorów). Firma chce pozyskać kilkanaście milionów zł na rozwój. Teraz zarządza siecią 79 restauracji. Do końca 2008 r. ma ich być 130. Jest w trakcie przejmowania siedmiu restauracji Chłopskie Jadło (do 10 kwietnia zamknie transakcję o wartości 27 mln zł). Do końca 2008 r. chce zwiększyć ich liczbę do ponad 20. J. Woźniak zapewnia, że nawet jeśli oferta publiczna nie doszłaby do skutku, spółka będzie w stanie realizować plany, wykorzystując środki własne oraz kredyty. - Sfinks ma bardzo wysoką zdolność generowania gotówki - mówi. Podkreśla, że firma jest perspektywiczna i będzie mieć coraz lepsze wyniki. Plany finansowe wkrótce zostaną opublikowane.

W 2005 r. Sfinks Polska osiągnął przychody w wysokości ponad 118 mln zł (95,3 mln zł w 2004 r.) oraz zysk netto 7,4 mln zł (5 mln zł). W akcjonariacie są - poza funduszem zarządzanym przez EI - Tomasz Morawski, posiadający 47 proc. akcji, oraz kilka innych funduszy (m.in. AIG, Generali, Credit Suisse) majacych łącznie 21 proc. papierów.