Spośród wszystkich oficjalnych indeksów rynku akcji publikowanych przez GPW tegorocznym liderem wzrostów jest WIG Budownictwo (+56 proc.), który wyprzedził WIRR (+50,9 proc.). WIG Budownictwo zwycięża również w analogicznym zestawieniu za okres od końca 2004 roku do dziś (+154,3 proc. przed WIRR-em +74,2 proc.). Oficjalnym indeksem notującym największe wzrosty w okresie 27 miesięcy od końca 2003 roku do dzisiaj był - tak, tak - WIG Budownictwo (+225,7 proc. przed - oczywiście - WIRR-em +201,2 proc.). Jednym z powodów tak dobrych wyników tego sektora był pozytywny wpływ wywierany przez ożywienie koniunktury w budownictwie spowodowane głównie stopniowym wzrostem tempa inwestycji. Patrząc jednak na obecny skład WIG Budownictwo widać, że dominują w nim dwie spółki - GTC (38,3%) i Echo (21,2%) - które powinny być właściwie zaliczane do sektora finansowego. To właśnie wzrosty cen akcji tych spółek związanych z rynkiem nieruchomości, na którym ceny wyraźnie rosły w ostatnim okresie, w decydującym stopniu wpływały na świetne wyniki indeksu WIG Budownictwo w okresie ostatnich kilku miesięcy.

W tym kontekście ciekawie brzmią ostatnie wieści z rynku nieruchomości w USA. W lutym sprzedaż nowych domów - zniżkująca od lipca 2005 - zanotowała najsilniejszy od 11 lat miesięczny spadek (-10,5 proc.). Roczna dynamika sprzedaży nowych domów wyniosła w lutym -13,4 proc. i była najniższa od ponad 5 lat. Negatywny wpływ rosnących cały czas w USA stóp procentowych zaczyna być wyraźnie widoczny na tamtejszym rynku nieruchomości. Dynamika roczna sprzedaży domów jest całkiem przyzwoitym wskaźnikiem wyprzedzającym dla koniunktury gospodarczej. Obserwowane dotychczas ochłodzenie koniunktury na rynku nieruchomości za oceanem jest historycznie spójne ze spadkiem tempa wzrostu PKB do 2-2,5 proc. na przełomie III i IV kw. To ciągle jeszcze nie recesja. Dopiero dalsze ewentualne pogłębienie się ujemnej dynamiki rocznej sprzedaży nowych domów w USA mogłoby takową sygnalizować (podczas recesji 1990-1991 wyniosła w apogeum -35 proc.).