Publikowane przez GUS wskaźniki koniunktury konsumenckiej dotyczą sytuacji finansowej gospodarstw domowych, dokonywania poważnych zakupów, bezrobocia czy oszczędzania pieniędzy. W marcu wskaźniki uległy pogorszeniu w stosunku do lutego. Przykładowo, gorzej niż przed miesiącem oceniane są zmiany, jakie zaszły w sytuacji gospodarstw domowych (spadek wskaźnika o 3,7 pkt proc.), mniej optymistyczne są też opinie o możliwości dalszego spadku bezrobocia (spadek wskaźnika o 3,5 pkt proc.). Konsumenci są ponadto bardziej krytyczni niż przed miesiącem w ocenie sytuacji gospodarczej kraju.

GUS zwraca jednak uwagę, że wyniki badania są znacznie lepsze niż w analogicznym okresie 2005 czy 2004 roku. Poprawiły się oceny sytuacji gospodarczej kraju (wzrost wskaźnika aż o 16 pkt proc.). Konsumenci bardziej wierzą w możliwość spadku bezrobocia i nieco lepiej oceniają możliwości oszczędzania pieniędzy.

Z ankiety przeprowadzonej przez PARKIET wśród ekonomistów wynika, że w tym roku powinno nastąpić znaczne przyspieszenie konsumpcji indywidualnej - z 2,3 proc. w 2005 r. do 3,8 proc. Sytuacja w tym zakresie poprawia się z kwartału na kwartał.

- Popyt ze strony gospodarstw domowych ma ogromne znaczenie dla tempa wzrostu gospodarczego, bo odpowiada za ok. 65 proc. PKB - mówi Katarzyna Zajdel-Kurowska, główna ekonomistka Banku Handlowego. Jej zdaniem, jest wiele podstaw do poprawy konsumpcji. - Rosną wynagrodzenia, spada bezrobocie, a poprawiająca się koniunktura gospodarcza i niskie stopy procentowe zachęcają do zakupów na kredyt - wylicza. Wzrost sprzedaży detalicznej w lutym był najwyższy od czerwca zeszłego roku.