Inwestorów ucieszyły przede wszystkim informacje o planowanych oszczędnościach, które ma przynieść połączenie gigantów. Rocznie mają wynosić 1,4 mld euro, a ich gwarantem ma być Patricia Russo, desygnowana na dyrektora generalnego nowej firmy. Wcześniej szefowała ona Lucentowi.

Alcatel przejmie Lucenta - o czym oba koncerny poinformowały w niedzielę - w drodze wymiany papierów. Za jedną akcję Lucenta inwestorzy dostaną 0,1952 amerykańskiego kwitu depozytowego (ADR - odpowiednik akcji, umożliwiający notowania na nowojorskich parkietach) francuskiej firmy. Według piątkowej wyceny, odpowiadało to 3,01 USD, czyli 4 proc. poniżej kursu Lucenta. Dzięki wczorajszej ostrej zwyżce notowań Alcatela, kurs drugiej ze spółek wcale nie opadł. Akcje Lucenta zdrożały na otwarciu giełdy w Nowym Jorku o ok. 1,5 proc.

Dzięki francusko-amerykańskiej transakcji, na rynku producentów sprzętu telekomunikacyjnego powstanie firma numer dwa - niewiele ustępująca liderowi, którym jest Cisco. Miano wicelidera straci szwedzki Ericsson. Roczne przychody ze sprzedaży łączących się spółek wynoszą ok. 25 mld USD.

Na zorganizowanej wczoraj w Paryżu konferencji prasowej dyrektor finansowy Alcatela Jean-Pascal Beaufret zapowiedział, że koszty restrukturyzacji obu spółek sięgną 1,4 mld euro i zostaną rozłożone na dwa lata po ich połączeniu.

Bloomberg